Podczas niedzielnych wyborów (15.10) parlamentarnych będziemy mogli oddać głos na kandydatów z siedmiu komitetów wyborczych
Jedynym, który na swojej liście nie posiada mieszkańców powiatu gryfińskiego jest KWW Bezpartyjni Samorządowcy. To komitet, którego przedstawiciel został zaproszony do poniedziałkowej debaty TVP 1. Wypadł nieźle, a do tego przymiotnik "bezpartyjni" brzmi kusząco. Prawda jest dużo bardziej rozczarowująca.
To ruch, który w ostatnich wyborach samorządowych zdołał wprowadzić swoich przedstawicieli do pięciu sejmików wojewódzkich na terenie naszego kraju. Z Bezpartyjnymi Samorządowcami kojarzony jest również Piotr Krzystek. Niesłusznie. Wprawdzie Prezydent Szczecina był współzałożycielem opisywanej formacji, lecz opuścił "bezpartyjnych" kilka lat temu i dziś nie chce mieć z nimi nic wspólnego.
Dał temu wyraz na początku października.
- Moi drodzy, w ostatnich dniach jestem często pytany o Bezpartyjnych Samorządowców lub co gorsza – z nimi kojarzony. Pytacie czy popieram i kogo mógłbym wskazać. Odpowiadam zatem publicznie – nikogo. Nie mam nic wspólnego z Bezpartyjnymi Samorządowcami!
Nasze drogi rozeszły się już dawno, gdy okazało się, że ci niby bezpartyjni zachowują się dokładnie tak jak partia polityczna. I jako partia są zarejestrowani. Jakby tego było mało, na Dolnym Śląsku weszli we współpracę z ugrupowaniem, które konsekwentnie niszczy samorządy. Nie ma i nie będzie na to mojej zgody. Jest wiele innych formacji zasługujących na Wasz głos.
Chciałbym, aby ta informacja rozeszła się jak najszerzej, bo ci niby Bezpartyjni prowadzą wiele działań mających wprowadzić Was mieszkańców w błąd - napisał 5 października Krzystek w mediach społecznościowych.
Tak kategoryczny ton prezydenta Szczecina wynika z faktu, iż został wciągnięty do kampanii wyborczej przez lidera szczecińskiej listy KW BS.
- „Popieram Piotra Krzystka" - napisał na jednym ze swoich plakatów Damian Stawikowski, małymi literami "dopisując", że poparcie udzielone jest „w sprawie SKM" .
– To manipulacja. Prezydent odcina się od tych ludzi – powiedział Łukasz Kolasa, rzecznik prasowy prezydenta Szczecina na łamach "GW", przypominając, że P. Krzystek należy do Ogólnopolskiej Koalicji Samorządowej.
- Ogólnopolska Koalicja Samorządowa dementuje, że „Bezpartyjni Samorządowcy" są w jakikolwiek sposób powiązani z OKS.Wbrew nazwie, „Bezpartyjni" to partia polityczna (zarejestrowana 17 lutego 2022 r.). Ten szyld przestał być symbolem prawdziwego niezależnego samorządu, od kiedy „Bez - a jednak – partyjni" związali się z PiS na Dolnym Śląsku. Wówczas drogi wielu samorządowców, którzy nie zaakceptowali takiego sojuszu, z Bezpartyjnymi się rozeszły - napisała OKS, by wyjaśnić wszelkie nieporozumienia.
Aby wybrzmiało to w pełni: w niedzielnych wyborach nie startuje Ogólnopolska Koalicja Samorządowa, do której należą politycy z województwa zachodniopomorskiego (w tym prezydent Szczecina oraz radni gminy Gryfino: Rafał Guga i Małgorzata Wiśniewska), lecz KW Bezpartyjni Samorządowcy.
To o tyle istotne, że na liście wyborczej BS połowa osób ma ze szczecińskim okręgiem niewiele wspólnego. Na kartach do głosowania, które otrzymamy w niedzielę, nie będzie tego widać. Na stronie Państwowego Komitetu Wyborczego, przy nazwiskach każdego z kandydatów startujących do Sejmu i Senatu, znajduje się jednak nie tylko wykonywany zawód, ale również miasto zamieszkania.
- Na liście szczecińskiej połowa kandydatów BS jest spoza naszego regionu, głównie z Dolnego Śląska: z Lubina oraz Polkowic, Raszówki, Kwielic, Pątnówka czy Obory. Silną reprezentację na listach ma przede wszystkim Lubin i jego okolice, matecznik Bezpartyjnych Samorządowców. Są na nich szefowie spółek, osoby związane z Zagłębiem Lubin, także te, które wcześniej znajdowały się na listach PiS-u. Do tego pojawiają się takie - pisała szczecińska "Gazeta Wyborcza".
Wspomniany Damian Stawikowski, który startuje z pierwszego miejsca, to prezes Kolei Dolnośląskich, były sekretarz miasta Lubina i wicestarosta lubiński. Przykładów jest więcej (czytaj TUTAJ) i dlatego szczecińska "GW" zatytułowała swój artykuł: "Desant Bezpartyjnych z Dolnego Śląska na listy do Sejmu w Szczecinie i Koszalinie".
Z naszego okręgu startują również przedstawiciele innych części kraju. Listę zamyka kandydat z... Kielc. Tylko dlatego, że ma na nazwisko tak samo jak kapitan piłkarskiej Pogoni Szczecin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze