Obietnica odzyskania utraconych oszczędności może być początkiem kolejnego oszustwa. Przestępcy podszywają się pod prawników, firmy windykacyjne i instytucje publiczne, aby wyłudzić następne przelewy oraz dane. Wykorzystują nadzieję osób, które już raz zostały oszukane, i przekonują, że wystarczy opłacić procedurę, by odzyskać pieniądze. Przed tym zagrożeniem ostrzega pierwszy film nowej edycji kampanii „Bankowcy dla CyberEdukacji” z udziałem Michała Olszańskiego.
Przestępcy docierają do osób, które wcześniej straciły pieniądze, między innymi na fałszywych inwestycjach. Kontaktują się z nimi bezpośrednio albo zamieszczają w Internecie reklamy rzekomych usług odzyskiwania środków. Zachęcają do pozostawienia numeru telefonu w formularzu, a następnie dzwonią z zapewnieniem, że mogą pomóc.
Podają się za pracowników kancelarii, doradców lub przedstawicieli instytucji. Posługują się oficjalnie brzmiącymi nazwami, przesyłają dokumenty i powołują się na współpracę z organami ścigania. Następnie żądają opłaty za rozpoczęcie procedury, kosztów administracyjnych albo kolejnych wpłat, które rzekomo mają umożliwić zwrot pieniędzy. Mogą też nakłaniać do instalowania aplikacji, przekazania danych do bankowości elektronicznej lub zaciągnięcia kredytu.
Znajomość szczegółów wcześniejszego oszustwa nie potwierdza wiarygodności rozmówcy. Za obietnicą pomocy mogą stać ci sami przestępcy, którzy doprowadzili do pierwszej straty.
72-letnia mieszkanka powiatu płońskiego, która wcześniej straciła 94 tys. zł, odpowiedziała na reklamę oferującą pomoc w odzyskaniu pieniędzy i odwołującą się do Interpolu. Rzekomy przedstawiciel firmy oraz „adwokat” obiecywali zwrot środków i dodatkowe odszkodowanie. Wykonując ich polecenia, kobieta przekazała zdjęcia dokumentu tożsamości i karty płatniczej, dane dostępowe do rachunków, a także zaciągnęła kredyt na 49 900 zł.
Pracownicy banku zauważyli podejrzane transakcje i powiadomili Policję. Mimo interwencji seniorka nadal wierzyła oszustom i jeden z przelewów wykonała później na poczcie. Straciła kolejne 92,5 tys. zł – łącznie 186,5 tys. zł. Jej historia pokazuje, jak silnie przestępcy potrafią wykorzystać nadzieję na odzyskanie oszczędności.
30 września 2026 r. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego ostrzegł przed oszustami wykorzystującymi wizerunek Zastępcy Przewodniczącego KNF i podszywającymi się pod KNF, Interpol oraz Komendę Główną Policji. Przestępcy przerobili nagranie z konferencji, sugerując współpracę tych instytucji przy odzyskiwaniu pieniędzy ofiar fałszywych inwestycji. Fałszywe artykuły i formularze służą zbieraniu danych osób szukających pomocy.
Źródło: KPP Gryfino
UKNF podkreśla, że nie prowadzi takich działań, a przedstawione procedury i informacje o zwrocie środków są zmyślone. Logo instytucji, rozpoznawalna twarz czy znajomo brzmiący głos nie potwierdzają wiarygodności oferty – mogą być elementem manipulacji służącej wyłudzeniu kolejnych pieniędzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze