O podsumowanie rundy jesiennej 2023/24 poprosiliśmy Arkadiusza Bartkowskiego, trenera beniaminka A-klasy
Wygraliście z łatwością rozgrywki B-klasy, ale wiele fajnych ekip odczuło już na swojej skórze przejście do wyższej ligi.
Arkadiusz Bartkowski: Nie ma co ukrywać. Przetarcie Błękitu w rundzie jesiennej w bardzo mocnej „szczecińskiej" grupie A-klasy nie należało do najłatwiejszych. Dla mnie, jako trenera, jest to dopiero drugi sezon w pracy w seniorskiej piłce. Dotąd była to praca z dziećmi i młodzieżą, więc też ciągle się uczę i rozwijam wraz z drużyną, która z pewnością oddaje tę ciężką pracę swoją postawą na boisku.
Z jakim nastawieniem podchodziliście do rozgrywek?
- Przed sezonem byłem ciekaw, jak to wszystko się ułoży i pewne cele w sumie udało nam się osiągnąć, pomimo tego, że to bardzo silnie obsadzona grupa. Zdarzały się i dobre chwile i wpadki, których nie da się niestety wykluczyć prowadząc tak bardzo młodą drużynę.
Dziesiąte miejsce, które zajmujecie w tabeli, ostatecznie raczej nie przynosi wam wstydu.
- To prawda. Najważniejsze jednak, że chłopcy oswajają się z towarzyszącym spotkaniom napięciem i fizyczną grą. Wiele aspektów poprawimy podczas zimowej przerwy w rozgrywkach. Będziemy wówczas pracować nad rozbudowaniem „kręgosłupa drużyny” z doświadczonych zawodników, aby do rundy rewanżowej przystąpić bardziej zmotywowani do zdobywania punktów. Na pewno potrzeba wzmocnienia naszych szeregów, gdyż na ostatnie mecze było nam się ciężko zbierać. Kontuzje jak i absencje zawodników oraz obowiązki służbowe stawiały przed nami duże wyzwanie.
Co uważa pan o lidze, w której się znaleźliście?
- Nie zaskoczył mnie jej wysoki poziom. Spodziewałem się przed sezonem, które drużyny będą wiodły prym w rozgrywkach i wiele się nie pomyliłem. Zdecydowanie ekipa rezerw Świtu poziomem przewyższa wszystkie drużyny i jest głównym kandydatem do awansu. Bardzo mocna jest także Odrzanka oraz Wołczkowo-Bezrzecze i Tanowia. To między nimi rozegra się walka o podium w tabeli. Pozostałe ekipy dzieli jednak już niewielka różnica punktów, co na wiosnę zapowiadać będzie walkę do ostatniej kolejki o utrzymanie i jak najlepszą pozycje w tabeli.
Jak wyglądają wasze najbliższe plany?
- Nadchodzący okres będzie dla naszych zawodników czasem na wyciszenie oraz regenerację. Zamierzamy trenować jeszcze dwa tygodnie, potem mała przerwa, aby w styczniu przystąpić do ciężkiej pracy przed rundą rewanżową. Zgłosiliśmy się też do Zimowego Turnieju o Puchar Prezesa ZZPN, więc początek roku będzie bardzo intensywny.
A jeśli chodzi o plany zarządu, do którego pan również należy?
- Dla zarządu Błekitu, jak i działaczy oraz przyjaciół przychylnych naszemu klubowi będzie to również pracowity okres. Zamierzamy poprawić infrastrukturę, aby stworzyć odpowiednie warunki na boisku oraz wokół niego, co na pewno poprawi klub wizerunkowo.
Rozmawiał: Grzegorz Racinowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze