Reklama

Aleksandra z Kościelnej zabrała głos w sprawie pożaru. Dziękuje za dotychczasowe wsparcie

- Wczorajszej nocy, próbując zasnąć, modląc się dziękowałam Bogu za pomoc, którą otrzymałam. Modląc się, podekscytowana, mówiłam: "Panie Boże, nie mogę doczekać się jutra" - mówi Aleksandra, która ostatnie noce spędziła w lokum zastępczym

Jak pisaliśmy wczoraj, po pożarze mieszkania 40-letnia gryfinianka została zakwaterowana przez władze gminy w domku, znajdującym się przy ul. Sportowej (baza Centrum Sportu i Rekreacji).

To było konieczne, bo nie miała dachu nad głową.

- Pierwszą noc, po powrocie ze szpitala, spędziłam w zgliszczach. Spałam na podłodze, w zimnym, spalonym mieszkaniu, zaczadzonym mieszkaniu. Nikt mi nie zaoferował nawet kromki chleba, nie miałam ani złotówki. Wszystko co posiadałam poszło z dymem - opowiadała w filmiku, który zamieściła w mediach społecznościowych.

Reklama

Sporo w nim zarzutów pod adresem męża oraz najbliższej rodziny. Opowiedziała również o pożarze z własnej perspektywy.

- Pojawiły się informacje, że mogłam spowodować pożar. Chciałabym zdementować te plotki. W momencie, gdy wybuchł pożar, spałam. Zwierzęta spały koło mnie. Jak się obudziłam, miałam na sobie sufit. Wygrzebałam się z gruzów, nie mogąc złapać oddechu. Wybiegłam z mieszkania, po czym pięciokrotnie do niego wracałam, by ratować moje zwierzęta. Mam na to świadka. Nikolę z Żabki, która zobaczyła pożar - opowiada Aleksandra.

Reklama

Z krótkiego wideo przebijał jednak przede wszystkim apel o udzielenie dalszej pomocy. W momencie nagrywania przebywała już na terenie Centrum Sportu i Rekreacji. Pomoc otrzymała też od osób prywatnych, w tym znajomych.

- Tylu aniołów bez skrzydeł dziś ujrzałam i zostałam obdarowana tym o co prosiłam. Powiem więcejL przerosło to moje oczekiwania i nie spodziewałam się, że po tej fejsbukowej dyskredytacji mojej osoby i tych nieprzyjemnych komentarzach, z których szczerze zapewniam nie robię sobie nic (są dla mnie drogowskazami i lekcjami), ale rozsądek nakazuje być czujnym i mieć rękę na pulsie. Przezorny zawsze ubezpieczony - napisała na Facebooku, dziekując też za finansowe wsparcie.

Reklama

- Bardzo dziękuję za Bliki, mam na posiłki i oddanie pieniążków znajomej, która sama nie mając pożyczyla mi na pierwszą noc w OPS podstawowe artykuły. Dziewczyny i chłopaki przejrzałam wszystko, co otrzymałam! Nie było nic, co by nie było w moim guście i bardzo potrzebne. Dziękuję po stokroć za taką expresową reakcję. Nawet dzień wcześniej dziewczyny z OPS oddały mi swoje prywatne rzeczy i cudny w kolorze nadziei kocyk. Jestem zawstydzona podarunkami i płakalalam, ale warto wierzyć w ludzi. Tąą drobną rozumną cząstkę wśród średniowiecza - skomentowała.

Dlatego kolejne nagranie było już dużo bardziej optymistyczne.

Reklama

- Widzicie, uśmiecham się. Jest to pierwszy uśmiech szczery, zdystansowany. Ja jestem spokojna, odprężona, choć cały czas zmęczona. Bardzo serdecznie dziękuje za pomoc i okazane wsparcie, bo mam ułatwiony start. Powiem wam, że dziś jestem bardziej zniecierpliwiona następnego dnia i tego, co się będzie działo. Nie przewiduję, nie myślę, nie mam oczekiwań. Jedynie jestem ciekawa cudów, jakie będą w dalszym ciągu się działy - mowi w dzisiejszym filmiku.

Jej nagrania wywołały sporą dyskusję. Jako że nie brak w nich wycieczek rodzinnych i osobistych (pominęliśmy je celowo w naszym artykule), również w komentarzach przeczytać można sporo na ten temat. O szóstce zaczadzonych zwierząt, kwestiach własnościowych mieszkania, internetowych zbiórkach.

Reklama

Te wątki również pomijamy, choć ze względu na skalę zdarzenia, stanowią nieodłączny element omawianego problemu. Po tym, jak przedstawiliśmy głosy wszystkich zainteresowanych stron, od tej chwili będziemy informować jedynie o postępach w sprawie. Przede wszystkim remoncie części wspólnych klatki przy Kościelnej.

 

O pożarze przy ul. Kościelnej piszemy na stronach 9-11 aktualnego wydania Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Obiektywnie - niezalogowany 2025-01-23 13:28:37


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    W/W - niezalogowany 2025-01-23 20:45:04

    Przykre widać że dziewczyna potrzebuje pomocy . Ale nie w formie kolejnych rzeczy nagromadzonych. Myślę że spór rodzinny jest za bardzo wywlekany a prawda leży po połowie . Jeśli ktoś ma na Ole wpływ niech jej pomoże i niech zacznie się leczyć bo podejrzewam że dojdzie do kolejnej tragedii.. tu jest potrzebna terapia i pomoc psychologa/psychiatry

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Obiektywnie - niezalogowany 2025-01-23 20:50:02

    Dokładnie tak . Jeszcze to wywlekanie prywatnych rzeczy do internetu…masakra. Pani Ola próbuje za wszelką cenę udowodnić swoją rację choć jej nie ma … współczuje mieszkańcom owej klatki i osoby które tak stają murem za tą panią . Czy wy nie widzicie że ta sytuacja nie dała jej nic do myślenia i nic sobie nie robi z tej tragedii ? Tydzień temu spłonęło mieszkanie, co będzie następne? Oby nie stała się tragedia ????

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama