Znamy więcej szczegółów dotyczących wypadku, do którego doszło dziś rano na północy powiatu gryfińskiego
Do zdarzenia doszło na DW 120, między Kołbaczem a Nieznaniem. Policja informowała o trójce poszkodowanych.
Rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego nieco skorygowała powyższe informacje.
- Dwa zespoły ratownictwa medycznego zostały zadysponowane do zdarzenia drogowego. W miejscu wezwania znajdowało się dwóch poszkodowanych:
Kobieta w wieku 46 lat z urazem miednicy oraz kończyny dolnej. Po dokonaniu niezbędnych medycznych czynności ratunkowych została przetransportowana do szpitala.
Na miejscu znajdował się też 15-letni chłopiec z urazem klatki piersiowej. Po dokonaniu niezbędnych medycznych czynności ratunkowych pozostał w miejscu zdarzenia, gdyż opiekun nie wyraził zgody na przewiezienie do szpitala - przekazała n Natalia Dorochowicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zagrożenie życia to nie powinno się patrzeć czy zezwala tylko zabrać i przetransportowac do szpitala. Ale No cóż przecież jak się dzwoni na pogotowie to oni do schorowanej też nie przyjadą bo niema zagrożenie życia ale jak chora osoba dostaję się sama na pogotowie i trafią do szpitala a lekarz mówi jak przeżyje to będzie cud i doba decydującą jest to nie ma zagrożenia życia tak jak Pan powiedział mi przez telefon że nie przyjedzie karetka są właśnie lekarze z karetki mają chore osoby daleko gdzieś a pijak dostanie padaczki to są w ciągu paru minut. I gdzie tu sprawiedliwosc
Skąd Ci pisaki biorą takie informacje, że opiekun nie wyraził zgody, nie miał żadnych obrażeń to lekarz puścił go do domu.

Zagrożenie życia to nie powinno się patrzeć czy zezwala tylko zabrać i przetransportowac do szpitala. Ale No cóż przecież jak się dzwoni na pogotowie to oni do schorowanej też nie przyjadą bo niema zagrożenie życia ale jak chora osoba dostaję się sama na pogotowie i trafią do szpitala a lekarz mówi jak przeżyje to będzie cud i doba decydującą jest to nie ma zagrożenia życia tak jak Pan powiedział mi przez telefon że nie przyjedzie karetka są właśnie lekarze z karetki mają chore osoby daleko gdzieś a pijak dostanie padaczki to są w ciągu paru minut. I gdzie tu sprawiedliwosc
Skąd Ci pisaki biorą takie informacje, że opiekun nie wyraził zgody, nie miał żadnych obrażeń to lekarz puścił go do domu.