Reklama

Wybrali się na rajd zwiadowczy

- W niedzielę wskoczyliśmy na rowery, by przetestować trasę do Zatoni Dolnej – wszak dawno tędy nie jechaliśmy… Zaczęło się całkiem dobrze. Słonko świeciło, ptaszki ćwierkały, a przepiękne widoki cieszyły oczy. Aż chciało się jechać! - informuje Cedyński Klub Rowerowy. Poniżej relacja

Problemy zaczęły się dopiero za Krzymowem – okazało się, że droga jest dość mocno zarośnięta i ledwie przejezdna. Szkoda, bo był to całkiem dobry skrót. Przedarliśmy się przez wszelkie chaszcze bez strat w ludziach, choć przydała się i apteczka.

Później znów było pięknie, dopóki nie dotarliśmy do Doliny Miłości. Ilość komarów była wprost zatrważająca. Męska część grupy odważnie pojechała na zwiad pod stawy Adama i Ewy.

Droga powrotna okazała się prawdziwą szkołą przetrwania. Rowery zakopywały się w piachu, a motywacją do dalszego posuwania się naprzód – choćby i pieszo – były stada ogromnych komarów i much, które w moment obsiadały każdego kto przystanął. Tę trasę polecamy tylko baaardzo znudzonym rowerzystom, którzy szukają mocnych wrażeń.

Reklama

Z radością witaliśmy ślady cywilizacji, a zwłaszcza asfalt. W ostatnich kilometrach towarzyszył nam ciepły, majowy deszczyk.

Gratulujemy wszystkim, którzy podjęli się wyzwania i przejechali dzisiejszą trasę, jesteście wielcy!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/06/2024 17:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama