Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama

Wybory do Sejmu, czyli jak w Gryfinie zniszczono Polskie Stronnictwo Ludowe

„Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”, powiedział w czerwcu 1945 r. Władysław Gomułka, ówczesny przywódca Polskiej Partii Robotniczej. O tym, że nie były to czcze zapowiedzi Polacy oraz polityczni rywale, przekonali się dokładnie 75 lat temu, gdy w kraju odbyły się pierwsze po wojnie wybory parlamentarne

Reklama

Gryfińscy ludowcy mieli świadomość sytuacji i tego, że znaleźli się na celowniku UB. Świadczą o tym działania grupy. W kolejnych tygodniach politycy PSL nie afiszowali się publicznie. Organizowali jedynie tajne spotkania i odczyty. I o nich wiedzieli jednak przedstawiciele władzy. Fakt ten odnotowano m.in. w sprawozdaniu opisowym Stan kampanii wyborczej województwa szczecińskiego, które informowało, że „w powiecie gryfińskim PSL-owcy zbierali się niepoznanie w kawiarniach".

Ich przezorność nie dziwi. Do ludowców z powiatu gryfińskiego dochodziły wszak głosy o sytuacji w kraju, gdzie bojówki PPR i UB zakłócały wiece PSL, napadały na siedziby partii oraz oskarżali jej przedstawicieli o współpracę z „reakcyjnym podziemiem”.

Podobne działania stosowano zresztą w Gryfinie. O tym jak wyglądała atmosfera przed wyborami do Sejmu Ustawodawczego wiemy ze wspomnień Bolesława Chmury.

- Tak jak w referendum w czerwcu 1946 roku, tak i w dniu 19 stycznia 1947 roku stanęła do urny wyborczych, by w pierwszych wolnych wyborach, w nowej i niepodległej Polsce, udzielić poparcia słusznej polityce Krajowej Rady Narodowej i Rządu Jedności Narodowej. Te wielkie kampanie polityczne, jakimi  było referendum ludowe oraz wybory do Sejmu, wyzwoliły w społeczeństwie ziemi gryfińskiej potężną energię społeczną i aktywność polityczną. Nikt wtedy nie stał na uboczu. Wiele w tym zasługi i umiejętności politycznego działania wykazanego przez kierownictwo powiatowe Polskiej Partii Robotniczej, jak i pozostałych partnerów wchodzących w skład Bloku Stronnictw Demokratycznych. I dziś, z perspektywy lat można powiedzieć, że wykazaliśmy wiele rozsądku politycznego potrafiąc zespolić społeczeństwo wokół listy wyborczej numer 3 – zapisał powojenny starosta gryfiński, przechodząc do opisu „kampanii wyborczej”.

- W tych ważnych dniach dużą aktywność wykazały wobec partii organizacje społeczne. Rzemieślnicy i kupcy wydają ulotkę podpisaną przez starszego cechmistrza Stanisława Łopatkę i prezesa Zrzeszenia Kupców Stanisława Dolatę, w której wzywano ludność do głosowania na listę Bloku Stronnictw Demokratycznych. Wspólną odezwę wydają: byli więźniowie hitlerowskich obozów koncentracyjnych, Związek Osadników Wojskowych, Powiatowy Komitet Stronnictwa Pracy oraz Powiatowa Rada Narodowa w Gryfinie – zapisał Bolesław Chmura.

W swoich wspomnieniach przytoczył też treść wspomnianej odezwy, zaznaczając, że podpisał ją „w imieniu byłych więźniów hitlerowskich obozów koncentracyjnych”: 

„Blok Demokratyczny - to tętniące życiem fabryki, to uruchomione polskie kopalnie, to chłop na własnej, polskiej ziemi, to Polska bez fabrykantów i obszarników, to od nikogo niezależna Polska na Odrze, Nysie i Bałtyku…. Tym wszystkim zdobyczom usiłują przeciwstawić się dzisiaj Niemcy z Schumacherem na czele i ich polscy przyjaciele w osobie pana Mikołajczyka i jego partnerzy z lasu… To reakcyjne peeselowskie bandy mordują z nienacka prawdziwych i wiernych synów Polski Ludowej, mordują robotników i chłopów, siejąc zamęt i postrach, aby stworzyć z Polski kolonie kapitału zagranicznego... 19 stycznia br. Polacy powiatu gryfińskiego zamanifestują swoją wierność i oddanie naszej Ojczyźnie i tak jak jeden maż oddadzą swe głosy na listę nr 3, na listę Bloku Stronnictw Demokratycznych…”.

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie