Reklama

Wspominamy Jerzego Rosiaka. Pierwszego gryfińskiego posła

W swojej historii Gryfino miało pięcioro posłów. Jako pierwszy przy Wiejskiej znalazł się Jerzy Rosiak, który w 1989 r. zasiadł w Sejmie kontraktowym

O pierwszy gryfińskim pośle chcieliśmy w przeszłości napisać co najmniej dwukrotnie. Za każdym razem musieliśmy przełożyć plany na później.

- Od wielu lat choruję, czuję się bardzo źle. Spotkajmy się, gdy trochę mi się polepszy – mówił Jerzy Rosiak w 2019 r.

Zadzwoniliśmy do niego ponownie przed kilkunastoma dniami. 

- Mąż zmarł w sierpniu 2020 r. – przekazała jego żona, co wprawiło nas w osłupienie.

Pani Maria przyznała, że nie jesteśmy pierwsi.

- Niedawno jedna z sąsiadek zapytała, co u Jurka, bo dawno go nie widziała. Też nie wiedziała, że mąż odszedł przed trzema laty. Jerzy był bardzo skromnym człowiekiem. Poprosił, żeby po jego śmierci nie rozwieszać w mieście nekrologów. Prosił też, by nie informować dyrekcji elektrowni Dolna Odra, w której pracował przez wiele lat. Nie chciał, żeby przysłali orkiestrę. Gdy odszedł, nie mieliśmy głowy do wielu spraw. Znajoma zawiadamiała w naszym imieniu jego dawnych kolegów i współpracowników. Nie dotarła do wszystkich. Później niektórzy mieli pretensje, że nie wiedzieli i nie mogli uczestniczyć w ostatniej drodze Jerzego - opowiada Maria Rosiak, która zgodziła się na rozmowę o mężu.

Reklama

Zupełnie niezamierzenie spotkaliśmy się 2 października. Gdyby Jerzy Rosiak żył, obchodziłby tego dnia 77 urodziny.

 

Cały artykuł znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej. Można ją kupić również TUTAJ.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama