Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama
Reklama

Wspominamy Grażynę Prędkiewicz-Kąciak

9 listopada zmarła Grażyna Prędkiewicz-Kąciak. Ceniona i szanowana gryfińska nauczycielka miała 82 lata. Zostawiła po sobie wiele, nie tylko haftowane obrusy, którymi obdarowała pół Gryfina

Reklama

Widziała jak jej mama stopniowo gaśnie.

- Z dnia na dzień było jej coraz mniej. Sporo przeszła, miała wszczepione bajpasy, pojawiły się zmiany na kręgosłupie, przeszła zawał i kilka ataków serca. Cierpiała, była coraz słabsza, ale cieszyliśmy się, że jest z nami, że dożyła tych 82 lat – mówi Małgorzata Hasse.

W ostatnich tygodniach stan zdrowia mamy wyraźnie się pogorszył.  Najbardziej obawiała się, że odejdzie w dniu jej urodzin.

- 7 listopada moja córka Nikola przygotowała jej ulubione ciasto toffi. Mama nie wychodziła już z łóżka, ale postaraliśmy się, by ten dzień spędzić wesoło, w gronie rodzinnym. Mama zjadła nawet kawałek, porozmawialiśmy – opowiada Małgorzata.

Grażyna Prędkiewicz-Kąciak odeszła dwa dni później. Poza uczuciami, które towarzyszą śmierci bliskiej osoby, członkowie jej rodziny poczuli również spokój.

- Mamy nie ma już wśród nas. Nie mogę przyjść do niej, opowiedzieć co u mnie, ani posłuchać jej opowieści. Ta świadomość jest bolesna, trudna do przyjęcia, bo przecież mama zawsze była obok. Z drugiej strony, wiem że już nie cierpi. Świadomość ta daje ulgę – uznaje starsza z dwóch córek.

Zwłaszcza, że miała długie i udane życie.

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

 

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie