Reklama

W Widuchowej mówią: czas na powrót do okręgówki

Czy po czterech latach gry w A-klasie Łabędź Widuchowa wróci do okręgówki? Choć pierwszy mecz ligowy dopiero w niedzielę, prezes Łabędzia już teraz deklaruje, że zespół jest gotowy na awans. Wszystko za sprawą naprawdę dużych wzmocnień

 
Do Łabędzia z niemieckiego FC Schwedt przyszli Bartosz i Marek Łapińscy. To bracia z najbardziej znanej rodziny piłkarskiej w Widuchowej. Obaj szkolili się w trampkarzach Energetyka. Bartek (napastnik, 30 lat) zdołał już niegdyś zadebiutować w pierwszym zespole Łabędzia, grając przez pół roku na wypożyczeniu z Energetyka. Marek (pomocnik, 28 lat) od dzieciństwa miał swoją kartę w gryfińskim klubie, potem występował m.in. we Flocie Świnoujście. Dla niego będzie to debiut w klubie z Widuchowej. Na stadion nie będą mieć daleko. Ich rodzinny dom znajduje się po drugiej stronie ulicy. Na niedzielnym obiedzie, przed meczami swojego zespołu, będą się spotykać pewnie wspólnie z Marcinem, ich trzecim bratem, a jednocześnie trenerem Łabędzia.
- Wiadomo, że Marek i Bartek to dla nas duże wzmocnienie – przyznaje prezes Zdzisław Merski. – To będzie nasz czwarty sezon w A-klasie. Wcześniej przez wiele lat graliśmy w okręgówce. Chcemy do niej wrócić. Czas na to, bo tam jest nasze miejsce – dodaje prezes, dając tym samym do zrozumienia, że brak awansu w nadchodzącym sezonie byłby porażką.
Oprócz braci Łapińskich do Łabędzia wrócił z wypożyczenia w Energetyku Junior Krzysztof Wilk (młodzieżowiec). Ponadto treningi wznowili: Marcin Łowicki i Robert Pąsik.
Pierwszy mecz w nowym sezonie Łabędź rozegra w niedzielę (1.09). Na własnym boisku o godzinie 17.00 rozpocznie derbowy pojedynek z Iskrą Banie.

Więcej (m.in. wywiad z trenerem Łabędzia, Marcinem Łapińskim) w Gazecie Gryfińskiej.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama