Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama
Reklama

UWAGA! Skażona woda w Odrze może dotrzeć do Gryfina za dwa dni

Potwierdzają się doniesienia licznych mediów z miejscowości położonych w górnym biegu Odry. Śnięte ryby i śmierdząca woda dowodzą skażenia wody w rzece silnie toksyczną substancją. Na razie nie mamy powodów do paniki, ale bądźmy ostrożni i na wszelki wypadek unikajmy kontaktu z wodą w Odrze, lub jej odnogach

Reklama

Do skażenia doszło około dwóch tygodni temu na Kanale Gliwickim (Kedzierzyn-Koźle). Takie informacje uzyskaliśmy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie. Dokładne źródło skażenia nie jest jeszcze ustalone, ale wszystko wskazuje na jego przemysłowe pochodzenie.

Trującą substancją ma być silnie toksyczny mezytylen, wykorzystywany w przemyśle jako rozpuszczalnik.

O skażeniu kolejno informowały miasta położone nad Odrą, począwszy od Wrocławia. Choć sprawa jest poważna, część naszych kolegów po fachu ewidentnie podsyca emocje z nią związane.

Rozmawialiśmy z lokalnymi przedstawicielami środowiska wędkarzy, rybaków. Na razie nie ma powodów do paniki. W okolicach Gryfina nie ma jeszcze śladów, potwierdzających opisywane zjawisko.

Dyrektor Wód Polskich w Szczecinie, Marek Duklanowski zapewnił nas, że jest w stałym kontakcie z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska i jeśli zajdzie taka konieczność, stosowne komunikaty o stwierdzonym niebezpieczeństwie niezwłocznie przekazane zostaną opinii publicznej.

Inspektor WIOŚ poinformował nas z kolei, że woda w Odrze na terenie naszego województwa badana jest na bieżąco. Stwierdził również, że ujawnione w toku badań skażenie na wysokości Wrocławia, przy całej powadze sprawy, nie nosi znamion katastrofy ekologicznej. Oczywiście śniete ryby będą spływać z biegiem rzeki. Po drodze, tuż za Kostrzynem do Odry wpływa Warta, więc stężenie trującej substancji będzie sukcesywnie maleć.

Na wszelki wypadek zaleca się jednak już teraz unikać kąpieli w Odrze lub przyległych kanałach. To samo dotyczy psów. Wedkarze również powinni zaprzestać w najbliższym czasie swojego hobby. Kluczowe okażą się najbliższe dwa-trzy dni.

Do sprawy wrócimy na łamach naszego tygodnika w najbliższy wtorek, w wydaniu 16 sierpnia.

 

Reklama

Komentarze (3)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji
  1. Piorun

    Piorun

    (85 komentarzy) 0 2

    Sytuacja nieciekawa, ale tak sobie myślę... może to i dobrze. Teraz czas na oburzenie społeczne, zainteresowanie mediów, ruszenie tyłków przez urzędników - może takie sytuacje sprawią, że inaczej będziemy patrzeć na Odrę. Tak, jak dopiero po powodzi w 97 roku nagle wszyscy zaczęli się martwić o systemy zapobiegające takim zdarzeniom. Polak mądry jest po szkodzie, więc każde kolejne skażenie to bolesna lekcja, z której wyciągać będziemy wnioski (OBY!). Może kolejne pokolenia bardziej doceniać będą naszą piękną Odrę.

    Odpowiedz Zgłoś
  2. Piorun

    Piorun

    (85 komentarzy) 0 2

    Jeszcze pytanie do redaktora - co na to nasze lokalne władze? Jak zareagowały na możliwe skażenie?

    Odpowiedz Zgłoś
  3. Miki

    Miki

    (54 komentarze) 0 1

    Rzeka jest grabiona z ryb od dziesięcioleci. Strasznie przy niej śmiecimy, bo taki nasz zwyczaj. Czystość wody tragiczna, bo ścieków na dziko masa, a urzędnikom nie chce się tego kontrolować. I coraz większa kradzież wody do celów prywatnych. Nie ma przyszłości dla Odry.

    Odpowiedz Zgłoś

Logowanie