Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego

Uwaga dzieci! Mikołaj jest już blisko Gryfina!

Autor: Zbigniew Włodarczyk

Czy byliście w tym roku grzeczni? Otrzymacie prezent czy rózgę? Podekscytowane dzieci oraz niektórzy dorośli z niecierpliwością wyczekują w swoich domach na przybycie Świętego Mikołaja. Jak się okazuje jest już w Gryfinie i szykuje się do wizyt w Waszych domach.

Reklama

Spotkany przez nas Św. Mikołaj to nie kto inny jak pan Bogusław z Gryfina, mieszkający od 1946 roku przy fabryce Gryfskand (wcześniej pod inną nazwą).

W aktualnym numerze Gazety Gryfińskiej opublikowaliśmy jego wspomnianie. Poniżej ich drobny fragment.

 

Wspomina pan Bogusław:

Jako Mikołaj zawsze staram się nawiązać z dziećmi kontakt, porozmawiać z nimi. Kiedyś usłyszałem piękną historię, dlatego postanowiłem do niej nawiązać i zapytać ich o najpiękniejsze słowo na świecie. Zaczęli odpowiadać, że to Pan Jezus, ale mi nie o to chodziło. Podpowiedziałem, że to słowo, które codziennie wymawiają. Dopiero jedna dziewczynka powiedziała „mama”. Spuentowałem to opowieścią, że św. Piotr wysłał na ziemię trzech aniołów. Mieli zabrać ze sobą to, co najbardziej spodobało im się na ziemi. Jeden wziął różę, drugi zamek, a trzeci długo nie mógł nic znaleźć. Te dwa anioły, więc mu mówią: pośpiesz się, bo światła zgasną, a ty dalej nic nie będziesz miał. Tak też się stało. Dzień dobiegał końca, a w domach zmęczone matki usypiały swoje dzieci. Dostrzegł to ten anioł. I tak spodobał mu się uśmiech matki do dziecka, że postanowił go ze sobą zabrać. W niebie róże zwiędły, zamek popadł w ruinę, a uśmiech rozkwitał z każdym rokiem. To niestety fakt. Większość ludzi docenia uśmiech matki wtedy kiedy jej już brak na świecie, jak umrze. Wielu dopiero wtedy ją szanuje. Moja mama zmarła, gdy miałem 12 lat. Wcześniej, jak to dziecko, łobuzowałem, później wiele rzeczy zrozumiałem.

 

Pełny artykuł w magazynowym wydaniu Gazety Gryfińskiej - zachęcamy do kupna.

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie