Grupa mieszkańców nie tylko naszego miasta, bo również ze Szczecina i Chojny, spędziła niedzielny poranek w wodzie
Podczas pierwszej w tym roku kajakowej wyprawy po Międzyodrzu wszystko było takie, jak powinno. Na czele z pogodą, która dopisała, dzięki czemu widać było mnóstwo roślin podwodnych.
Na trzygodzinną, liczącą jedenaście kilometrów wyprawę zabrali czterdziestu śmiałków.
- Popłynęliśmy do zatopionych barek w Mescherin, pływaliśmy starorzeczami z pięknie kwitnącymi już grążelami żółtymi i grzybieniami białymi, ale też wąskimi, sztucznymi kanałami. Przez jeden przedzieraliśmy się około piętnaście metrów, ale wszyscy dali radę – mówią organizatorzy, zapowiadając kolejne spływy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze