- Rowerem na szlaku Pana Samochodzika-rajd rowerowy po raz jedenasty odbył się w cudownej atmosferze - mówi Katarzyna Kupczyk, sołtys Gądna i prezes Stowarzyszenia na rzecz rozwoju wsi Gądno
Młodsi mieszkańcy regionu mieli możliwość poznania w te wakacje postaci Pana Samochodzika. Stało się tak za sprawą ekranizacji "Pana samochodzika i templariuszy", książki autorstwa Zbigniewa Nienackiego. Film obejrzeć można na platformie Netflix, choć nie jest to dzieło wybitne. Można nawet rzec, że słabe, bez ducha postaci ani epoki.
W naszym regionie nie trzeba zbytnio przypominać tej literackiej postaci. W Gądnie, wsi leżącej w gminie Moryń, znajduje się przystanek Pana Samochodzika. To plac, na którym na turystów czekać mają atrakcje, w tym tablice informacyjne oraz książka.
- To będzie taka ogromna stojąca książka, "Księga Strachów", ponieważ właśnie m.in. w okolicach jeziora Morzycka toczy się jej akcja. W środku znajdzie się szachownica, jezioro, zamek moryński. Chciałabym też, aby znalazło się miejsce dla namiotów i kamperów, żeby ludzie poczuli się jak Pan Samochodzik - mówi Katarzyna Kupczyk.
Upamiętnianie Pana Samochodzika i autora Zbigniewa Nienackiego trwa od kilku lat. W sobotę 12 sierpnia 288 rowerzystów ruszyło w trasę śladami bohatera "Księgi Strachów".
- Pokonaliśmy ponad 60 kilometrów. To była jedenasta edycja, ale pierwszy rajd transgraniczny w naszym regionie. Przepłynęliśmy Odrę promem w Gozdowicach, oglądaliśmy malownicze widoki w Czelinie, gdzie został wkopany 1.słup graniczny. Tam też zrobiliśmy sobie wspólnie zdjęcie ogromną flagą Polski. Mieszkowickie Niedźwiadki też odwiedziliśmy, na rynku przy pomniku Mieszka I także zrobiliśmy zdjęcie flagą Polski. Rejon Pamięci Narodowej jest ważnym miejscem na mapie Polski, o którym trzeba pamiętać - mówi Kupczyk.
Po powrocie, na Polanie Pana Samochodzika, odbył się piknik, podczas którego każdy uczestnik otrzymał medal.
- Było także losowanie roweru, który zasponsorowała Stacja Bike - Motocykle rowery i inne bajery - sklep i serwis. Dziękuję mieszkańcom Gądna za ogromną pomoc. Pozwolę sobie wymienić każdego imienia i nazwiska, są to: Eliza i Grzegorz Ratańczuk, Robert Zboch, Anna i Jacek Kałduńscy, Anna Dudek, Karolina i Tomasz Śmiśniewicz, Marta, Piotr i Karolina Mikołajewscy, Joanna i Jarosław Wawrzyniak, Patrycja i Arkadiusz Precikowscy, Ryszard Piłat, Ada Lessmann, Mariusz Kupczyk - mówi organizatorka wymieniając też podmioty, które wsparły rajd finansowe.
Samorząd Pomorza Zachodniego, Powiat Gryfiński, Urząd Miejski w Moryniu, Bank Spółdzielczy w Chojnie, Nadleśnictwo Mieszkowice, Rt Tras, Aptekę Lavedna.
- Podziękowania ślę też dla sołtyski Sołectwa Czelin Wiesławy Henk, Ady Iwan i Michała Dworczyka, Łukasza Nosala, Darii Tarnowskiej, Tadeusza Bilińskiego, Marioli Kwiatkowskiej Patejuk. Ukłony w stronę burmistrza Mieszkowic Andrzeja Salwy za gościnę rowerzystów w gminie Mieszkowice. Dziękujemy Kulinarnemu Kółku za jedzonko wyśmienite. Najważniejszymi osobami, bez których rajd by się nie odbył, którzy czuwali nad bezpieczeństwem, byli druhowie OSP Witnica, policjanci KP Chojna, PP Mieszkowice, PP Moryń oraz Oddział Powiatowy WOPR Gryfino. Ogromne brawa i podziękowanie. Zabezpieczenie jak zwykle perfekcyjne. Jeśli kogoś pominęłam, z całego serca przepraszam - podsumowała Kupczyk.
Więcej fotografii można znaleźć TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze