Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama

Sprzęt dotarł do ukraińskich żołnierzy. Hubert Andrych podsumowuje akcję

Pamiątkowe zdjęcie z członkami ukraińskiej obrony terytorialnej. Ich twarze musieliśmy zamazać ze względów bezpieczeństwa
Pamiątkowe zdjęcie z członkami ukraińskiej obrony terytorialnej. Ich twarze musieliśmy zamazać ze względów bezpieczeństwaAutor: Dost.

Niedługo po wybuchu wojny w Ukrainie, radny powiatowy wraz z Sylwią Straszkiewicz zainicjował zbiórkę sprzętu dedykowanego ukraińskim żołnierzom. Wśród licznych akcji nastawionych na pomoc humanitarną, ta akcja była unikalna w naszych okolicach. Z oczywistych względów nie obejmowała broni lub amunicji. Dzięki zaangażowaniu licznych darczyńców Ukraińcy otrzymali wyposażenie i sprzęt równie ważny na polu walki

Reklama

Opowiedzmy coś więcej o tym, co pojechało do Ukrainy.

- Łącznie były cztery rzuty pomocy. Sprzęt kolejno trafiał do Sum, potem do chłopaków, którzy pracowali w Zalando i wrócili bić się za ojczyznę. Następnie do Obrony Terytorialnej Kałusza i ostatni na wschód Ukrainy, dla oddziału obrony terytorialnej, który operuje bardzo blisko działań wojennych. Niestety nie mogę zdradzić dokąd konkretnie.

 

Więc co to było?

- Przede wszystkim ciuchy w kamuflażu, na których najbardziej im zależało. Poza tym buty wojskowe, ale też „trapery” czy nawet buty BHP. Łącznie udało się wysłać około czterdziestu profesjonalnych, wojskowych par obuwia. Pozostałych nie liczę. Łączny koszt był spory, tym bardziej ogromnie dziękuję wszystkim, którzy się dokładali. My z Sylwią tak naprawdę tylko pomogliśmy pomagać. Jako ciekawostkę dodam, że kiedy chłopaki z tego oddziału zaczęli wyglądem przypominać żołnierzy, zauważyło to ich dowództwo i w uznaniu samodzielnego wyposażenia się, przydzielono im Javelina! (amerykańska wyrzutnia rakiet przeciwpancernych).

 

Ciuchy, buty, co jeszcze?

- Leki, opatrunki, bielizna termoaktywna, latarki, powerbanki, rękawice, noże taktyczne, lornetki. Zdarzył się nawet dron. Na osobną uwagę zasługuje pomoc ze strony posłanki Joanny Kluzik-Rostkowskiej, dzięki której przekazaliśmy dziesięć sztuk kamizelek kuloodpornych. W czwartej (najlepszej) klasie, z brytyjskiej misji w Afganistanie.

 

Cały wywiad z Hubertem Andrychem przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

https://www.egazety.pl/pro-media/e-wydanie-gazeta-gryfinska.html

 

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie