Reklama

Radni milczą bądź nie chcą się chwalić

Jak do tej pory, żaden z gryfińskich radnych nie przysłał odpowiedzi na zadane przez nas pytania. Jest to dziwne, bo odpowiadając, radni mieli możliwość podzielenia się z nami swoimi samorządowymi sukcesami

Od czasu otrzymania przez radnych pytań minęło dziś równo dwa tygodnie. Do tej pory żaden z nich na nie jeszcze nie odpowiedział. Początek był bardzo obiecujący, bo nie minęła nawet godzina od wysłania listy pytań, gdy skontaktowała się z nami radna Ewa De La Torre.
- Ze względu na konieczność zorganizowania sobie pracy pozazawodowej w najbliższych dniach, uprzejmie proszę o informację do kiedy oczekuje Pan odpowiedzi - pytała radna.
Poinformowaliśmy o dosyć długim terminie odpowiedzi, a radna De La Torre obiecała  się w nim zmieścić. Na drugi dzień z naszą redakcją skontaktował się radny Paweł Nikitiński, który potrzebował sprecyzować i wyjaśnić jedno z postawionych przez nas pytań.
- Chętnie na nie odpowiem, na temat współpracy z burmistrzem nawet więcej niż oczekujecie - obiecywał radny Nikitiński.
Dwa dni później do redakcji przyszedł Zenon Trzepacz, radny z Radziszewa, który po zapoznaniu się z pytaniami bezpośrednio w redakcji stwierdził że także chętnie udzieli na nie odpowiedzi. Od tamtej pory nie było więcej informacji ze strony radnych w tej sprawie. Nikt nie dzwonił, nikt nie miał już wątpliwości co do jasności oraz intencji stawianych pytań. Wiadomo, że obecnie jest czas urlopowy i na pewno wielu radnych jeszcze wypoczywa i regeneruje siły przed niewątpliwie kolejnym, pracowitym półroczem. Inni, zajęci są organizowaniem lokalnych imprez integracyjnych, jeszcze innych wstrzymuje po prostu praca zawodowa, na którą z racji wybranej przez siebie branży, właśnie w okresie letnim jest największe zapotrzebowanie. Jednak ciężko uwierzyć, że chociażby jedna z dwudziestu jeden osób nie była w stanie odpowiedzieć nam na tak ważne, dla lokalnej społeczności pytania, które mogłyby postawić także w dobrym świetle osobę na nie odpowiadającą.
- Brak odpowiedzi, to też jakaś odpowiedź - skomentował w internecie jeden z czytelników.
Był to zresztą jeden z wielu głosów, który włączył się w dyskusję dotycząca słuszności przedstawienia opinii publicznej odpowiedzi na zadane pytania przez radnych. Trzeba przyznać że jeden z radnych, a mianowicie Tadeusz Figas usprawiedliwił się telefonicznie.
- Jak żona wróci z urlopu, pomoże mi odebrać pocztę, nie miałem do niej dostępu. Za tydzień odpowiem na pytania - deklarował T. Figas.
Udało się skontaktować także z radnym Pawłem Nikitińskim, który nadal deklarował że chętnie odpowie, ma nawet część gotowych odpowiedzi.
Radny wyjaśnia, że odpowiedzi na pytania, teoretycznie łatwe, powinny być proste do stworzenia, jednak dotyczą one tak wielu niuansów, że trzeba się nad nimi jeszcze zastanowić. P. Nikitiński mówi też, że według niego część z nich postawiona jest w taki sposób, że nie da się na nie precyzyjnie i jednoznacznie odpowiedzieć.
- Nie było także określonego, dokładnego terminu na kiedy potrzebne są moje odpowiedzi – tłumaczy P. Nikitiński.

Aby przeczytać, jakie pytania zadaliśmy radnym, kliknij w link:  http://www.egryfino.pl/pl/index.php/component/k2/item/190-jacy-sa-nasi-radni

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama