W najbliższą środę piłkarze ręczni Energetyka spotkają się na pierwszym treningu. Zostanie on przeprowadzony przez nowego trener.
Zarząd gryfińskiego klubu po trzech latach postanowił rozstać się z Dariuszem Śrudką. Chociaż decyzja ta zapadła zaraz po zakończeniu poprzedniego sezonu, działacze oficjalnie potwierdzili ją dopiero w ubiegłym tygodniu. Zgodnie z zapowiedziami zwolnione przez Śrudkę miejsce na ławce trenerskiej zajmie Arkadiusz Augustyniak, któremu w prowadzeniu drużyny prawdopodobnie pomagać będzie były zawodnik i sędzia, Adam Zieliński. Ruch ten ma być podyktowany… cięciem kosztów i szukaniem oszczędności. - Prezes Marek Hipsz zadzwonił i powiedział, że ze względów finansowych klubu nie stać na dwóch trenerów. Jako że Arek Augustyniak jest na miejscu, to on przejmie zespół – zdradza kulisy Śrudka, który w Gryfinie pracował od sezonu 2010/11. I nie jest do końca wykluczone, czy na dobre pożegna się z naszym miastem. Prezes Marek Hipsz, jakkolwiek irracjonalnie to brzmi, wciąż ma bowiem nadzieje na kontynuowanie współpracy. - Spytał czy nie chciałbym w dalszym ciągu współpracować z klubem, jako trener bramkarzy. Ja jednak tego niestety nie widzę i odmówiłem. Mamy spotkać się jeszcze w przyszłym tygodniu i podziękować za te wszystkie lata – zdradza były bramkarz, nieco zaprzeczając w ten sposób argumentowi o cięciu kosztów, gdyż w takim przypadku Energia miałaby aż trzech szkoleniowców. Jak dodaje, nie ma żalu ani za samo zwolnienie, ani za jego formę. Jedyne czego żałuje to faktu, iż nie udało mu się wywalczyć awansu do 1.ligi oraz, że został zwolniony po najlepszym sezonie pod jego wodzą.
Więcej o ostatnich wydarzeniach w drużynie szczypiornistów przeczytasz w Gazecie Gryfińskiej.
Komentarze