W czwartkowy wieczór Piotr Kaczyński przestał być trenerem Energetyka. Jak wynika z naszych informacji, pod nieobecność prezesa, trenera zwolnili jego podopieczni. Zespół objąć ma zresztą jeden z zawodników. Wbrew pozorom, wcale nie musi to być Marcin Łapiński, który w sobotę poprowadził zespół przeciwko Vielgovii
- Nie żebym się przypier..., ale wychodzi na to że chłopcy sobie lepiej poradzili i poradzą bez trenera. Druga sprawa żeby zostawić zespół w momencie kiedy walczymy o awans to chu… świadczy albo o trenerze albo o zarządzającymi tym klubem, bo to niczemu dobremu nie służy i przydało by się małe wyjaśnienie ludziom, kibicom interesującym się klubem dlaczego tak się stało – napisał pod zdjęciem Energetyka na Facebooku jeden z byłych piłkarzy.
Odniósł się m.in. do faktu, że klubowy komunikat o odejściu trenera ograniczył się do… jednego zdania („Piotr Kaczyński z dniem 20.04.2023 r. przestał obejmować funkcję trenera zespołu”). Takie podejście do sprawy spowodowało pytania, także o przyszłość drużyny. Co naturalne, kibiców interesowało, kto poprowadzi lidera A-klasy do końca rozgrywek.
Jako że prezes nie odbierał ("Jestem za granicą"), zapytalismy drugiego z zainteresowanych.
- Nie miałem wyjścia. Zostałem postawiony przed ścianą i musiałem zrezygnować – powiedział krótko Piotr Kaczyński.
Ciągnięty za język dorzucił kilka zdań, prosząc o czas do namysłu.
- O wszystkim opowiem ze szczegółami za dwa tygodnie - obiecał.
Więcej w dzisiejszej Gazecie Gryfińskiej.
Kupisz ją również TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze