Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama

Piłkarze na skraju załamania nerwowego. Na szczęście to (prawie) koniec

Foto: Zbigniew Włodarczyk
Foto: Zbigniew Włodarczyk

Wiele zespołów z naszego powiatu leci na oparach, spazmatycznie oczekując końca grania. Na szczęście w najbliższy weekend odbędzie się ostatnia (regulaminowa) kolejka rundy jesiennej. Po niej przyjdzie czas na lizanie ran i wizyty w gabinetach psychologicznych

Reklama

Grot Gardno nie walczy już w zasadzie o żaden cel. Zespół, który celował w awans (mowa przecież o wicemistrzu rozgrywek w sezonie 2021/22) ledwo łapie się do „TOP 3 gminy Gryfino w A-klasie”, a co dopiero mówić o okręgówce. Podopieczni Rafała Kaliciaka plasują się na dziewiątej pozycji.

Wprawdzie mają jeden zaległy mecz (z Wołczkowem-Bezrzecze), lecz nawet dwie wygrane nie poprawią znacząco ich sytuacji. W grze znajdują się jednak dobre samopoczucie oraz przerwanie serii przegranych spotkań. Trzy ostatnie mecze Grota to bowiem 0:4 z Czarnymi Szczecin, 2:7 z Energetykiem Gryfino i 0:2 z trzecią od końca Vielogvią Wielgowo. W powietrzu wisi natomiast już porażka numer cztery: w sobotę zespół z Gardna jedzie do wicelidera z Kołbaskowa…

Łatwiejsze zadanie będzie miał Wicher, który zmierzy się z przedostatnim w stawce Sztormem Szczecin. Należy jednak pamiętać, że zespół ze Steklna jest rozbity i mocno poobijany. Do porażek 1:5 z Chemikiem II Police, 1:7 ze Zrywem Kołbaskowo i 3:5 z GKS-em Kołbacz, podopieczni Rafała Gnapa dołożyli właśnie 1:5 z Tanowią Tanowo.

Wszyscy wymienieni – może poza Chemikiem – to ligowa czołówka, ale strata aż 22 goli w czterech meczach świadczy o tym, że w drużynie nie dzieje się zbyt dobrze. Zdaniem trenera, załamanie nie przyszło ze świadomością, że Wicher jest zwyczajnie zbyt słaby na okręgówkę.

 

Więcej o lidze oraz o ostatniej kolejce można przeczytać w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie