Reklama

Pechowy Energetyk, szczęśliwy Błękit

Olbrzymie emocje towarzyszyły spotkaniom Energetyka (3 liga) i Błękitu (regionalna okręgówka). Ci pierwsi skończyli z niedosytem, dla drugich sobota była bardzo udana

 
Energetyk dobrze rozpoczął mecz z Lechią II Gdańsk. A właściwie rozpocząłby dobrze, gdyby nie przeszkodził mu w tym sędzia. Już na początku meczu nie podyktował on dwóch ewidentnych rzutów karnych. Najpierw po faulu na Łukaszu Aleksandrowiczu (który notabene otrzymał za rzekome wymuszenie żółtą kartkę), a następnie po ewidentnym zagraniu ręką w polu karnym. To był debiut sędziego głównego w trzeciej lidze. Obserwator tylko pokręcił głową po tych decyzjach i długo notował w swoim kajeciku.
Ale determinacja Energetyka została w końcu nagrodzona. Jeszcze przed przerwą Bartosz Barandowski wypuścił Łukasza Kondraciuka, a ten idealnie dograł na piąty metr do Adriana Ułasowicz, który tylko dołożył nogę. Gryfinianie schodzili na przerwę z prowadzeniem 1:0.
Gdy w drugiej połowie szybko strzelił Bartosz Barandowski, a po chwili Ułasowicz podwyższył na 3:0 chyba nikt nie spodziewał się, że Energetyk nie może tego meczu nie wygrać. A jednak. Bramka na 3:1 rozochociła gości z Gdańska, którzy zdołali doprowadzić do wyrównania, a w końcówce mieli nawet kilka rzutów rożnych, po których na szczęście nie objęli prowadzenia. Remis to dobry wynik z dotychczasowym liderem. Ale z przebiegu meczu pozostał niedosyt, duży niedosyt. Nie można remisować, nieważne z jakiej rangi przeciwnikiem, gdy prowadzi się u siebie 3:0. W czwartej kolejce Energetyk zagra w Manowie z Leśnikiem.
 
Zgoła odmienne nastroje w Pniewie. Tamtejszy Błękit jako beniaminek regionalnej okręgówki rewelacyjnie rozpoczął sezon. Najpierw wygrał 5:0 potem 5:2. W trzeciej kolejce również urządził ostre strzelanie, ale nie zwyciężył już tak pewnie.
Błękit podejmował Mechanika Warnice. To niespodziewanie goście w 19. minucie objęli prowadzenie po rzucie karnym. Ale dwie minuty później wyrównał Piotr Janiak. Dosłownie po chwili było już 2:1 dla Błękitu. A to za sprawą kapitalnego uderzenia z rzutu wolnego Adriana Piwowarskiego. Wydawało się, że sytuacja jest opanowana, a kolejny komplet punktów już dopisany… Nic z tych rzeczy. W 55. minucie goście znów prowadzili. Po bramkach Oziębły i Domowicza było 3:2 dla Mechanika. Błękit rozpoczął pogoń. W 63. Malik wyrównał. I gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem Malik zdobył czwartą bramkę i utonął w objęciach kolegów. Emocje w ostatnich minutach sięgnęły zenitu.
Błękit po trzech kolejkach prowadzi w tabeli. Ma komplet punktów i zdobytych aż 14 bramek! Jeśli piłkarze Arkadiusz Durmy utrzymają taką skuteczność to aż strach pomyśleć z jaką liczbą goli zakończą sezon. Póki co w czwartej kolejce czeka ich trudny wyjazd do Karska (niecałe 70 kilometrów z Pniewa). Tamtejszy Piast po trzech meczach ma na swoim koncie sześć punktów.
 
Fotorelacja z meczu Energetyk - Lechia

Fotorelacja z meczu Błękit - Mechanik
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama