Reklama

Odrzanka podejmuje Hutnik. Kto faworytem?

Nietypowo, bo w sobotę (24.08) już o godzinie 11.00 Odrzanka podejmować będzie Hutnika Szczecin. Trener Minkwitz ostrzega przed lekceważeniem tego rywala

 
W dwóch pierwszych kolejkach Hutnik przegrał z Kluczevią Stargard i Świtem Skolwin. Natomiast Odrzanka po porażce z Iną, w drugiej kolejce posmakowała czwartoligowego zwycięstwa, pokonując na wyjeździe 1:0 Kłos Pełczyce. Dodając do tego fakt, że spotkanie Odrzanki z Hutnikiem rozegrane zostanie w Radziszewie, faworytem zdają się być podopieczni Marka Minkwitza. Ten jednak z dużą dozą ostrożności podchodzi do rywalizacji z Hutnikiem. Mimo wczesnej pory warto wybrać się do Radziszewa, bo prawdopodobnie czeka nas ciekawy i wyrównany mecz.
 
Rozmowa z Markiem Minkwitzem, trenerem Odrzanki
W sobotę będzie pierwsze zwycięstwo Odrzanki w czwartej lidze przed własną publicznością?
Marek Minkwitz: Bardzo bym tego chciał. Ale jako realista muszę powiedzieć, że nie będzie o to łatwo. Odrzanka mocno zderzyła się z realiami czwartej ligi. Mamy problem z przygotowaniem fizycznym i kilkoma istotnymi elementami. Było to widać w pierwszych meczach. Musimy to nadrabiać w kolejnych spotkaniach oraz na treningach.
 
Znasz zespół Hutnika?
- Pamiętam go jeszcze sprzed dwóch lat, gdy wygrał 2:0 w sparingu z dużo silniejszym niż obecnie Energetykiem. Od lat prowadzi ich ten sam trener. Nie można sugerować się dwiema porażkami Hutnika w pierwszych kolejkach. Oni na pewno potrafią grać w piłkę. Ale nie możemy zapominać, że my też potrafimy w nią grać.
 
Wszyscy zagrają w Odrzance?
- Wciąż brakuje Piotra Bykowskiego i niestety raczej prędko do gry nie wróci. Piotrek ma naderwany miesień przywodziciela. Może pauzować nawet całą rundę. Przydałby się, bo teraz gramy więcej kontrą.
 
Jakieś jeszcze problemy?
- Tylko te, o których już wspomniałem. Co prawda nie jest źle po tych pierwszych dwóch kolejkach, bo mamy na koncie trzy punkty, ale zrobiło się trochę nerwowo, gdyż zrozumieliśmy, że w czwartej lidze nie będziemy wygrywać tak łatwo jak w okręgówce i praktycznie bez regularnych treningów. A nie wszyscy mogą zawsze stawić się na treningu. Praktycznie wszyscy mają pracę. Sześciu zawodników nawet taką, że niemal całkiem wyklucza ich ona z zajęć. Trudno się nam przestawić, ale zdajemy sobie sprawę, że musimy to zmienić. Działacze dali radę i zrobili swoje, czyli przygotowali infrastrukturę na stadionie. Teraz my musimy dać radę.
 
Jak ocenisz pierwsze dwa mecze? Jesteś zadowolony ze swoich zawodników?
- W pierwszym meczu stres u zawodników był uzewnętrzniony. Było widać inne przygotowanie, a przede wszystkim inną kulturę gry na tle bardziej ogranej w czwartej lidze Iny. W drugim meczu zdobyliśmy ważne punkty. Liczę na to, że będzie coraz lepiej.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama