Mamy odpowiedzi na nasze pytania, otrzymane od drugiego radnego gminy Gryfino. Przypominamy, iż trzy tygodnie temu, do wszystkich radnych wysłaliśmy ten sam komplet pytań. Odpowiedzi wszystkich opublikujemy w naszym serwisie, w miarę ich otrzymywania.Link do odpowiedzi Pawła Nikitińskiego: http://www.egryfino.pl/pl/index.php/wydarzenia/item/260-odpowiedz-pierwsza-pawel-nikitinski
1. Jakie konkretne sukcesy odniósł Pan/Pani podczas trwania aktualnej kadencji?
Weryfikacji moich sukcesów i porażek w trakcie najbliższych wyborów dokonają mieszkańcy naszej gminy. W moim przekonaniu największym sukcesem jest to, iż z grupą radnych udało nam się trafiać do świadomości wielu osób i aktywizować ich do konkretnych działań w ochronie swoich interesów. Mam tu na myśli, przede wszystkim mieszkańców: Dołgie, Sobieradza, Drzenina czy osoby działające w różnych stowarzyszeniach, które mocno się uaktywniły. Poza tym, jako Komisja Rewizyjna w kilku przeprowadzonych kontrolach pokazaliśmy społeczeństwu prawdziwe mechanizmy sprawowania władzy i nieprawidłowości jakie miały lub mają miejsce.
2. W jakich konkretnych sprawach udało się pomóc mieszkańcom?
Jest kilka spraw, które doczekały się szczęśliwego finału. Najważniejszą rzeczą, którą udało się ją doprowadzić do szczęśliwego końca to stabilizacja sytuacji związanej z dostawą ciepła i ciepłej wody na osiedlu w Gardnie. Po kilku latach starań udało się zrealizować inwestycję polegającej na wybudowaniu nowej kotłowni, za kwotę około 450 tys. złotych, przez niemiecką firmę Brasst (bez udziału gminy). Tym samym skończyła się niepewność oraz obawy znacznej części mieszkańców Gardna dotyczące ogrzewania mieszkań i dostaw ciepłej wody. Od kliku lat wspieram mieszkańców Wysokiej Gryfińskiej w pomyśle budowy świetlicy wiejskiej w tej miejscowości, wspieram mieszkańców Drzenina w działaniach mających zapobiec budowie kontrowersyjnej fermy norek. Od kilku lat zabiegam o projekt i budowę świetlicy w Gardnie. Jako radnemu i pracownikowi Ochotniczych Hufców Pracy udało mi się (we współpracy, min. z ,,Cechem” i Starostwem Powiatowym) doprowadzić do powołania w Gryfinie dwóch jednostek, w ramach unijnego projektu. Jednostki te (Punktu Pośrednictwa Pracy i Ośrodka Szkolenia Zawodowego) oferują wsparcie dla młodych ludzi z naszej Gminy, min. po przez poszukiwanie pracy oraz organizację bezpłatnych szkoleń. Ze świadczonej pomocy korzysta młodzież z naszej Gminy, w dużej mierze ludzie młodzi zamieszkujący tereny wiejskie oraz miejscowości popegeerowskie.
3. Jakie starania doprowadziły do podjęcia przez radę miejską uchwał? (proszę podać numery uchwał).
Jako radny RM brałem udział w różnych inicjatywach uchwałodawczych, najważniejsze z nich dotyczyły ochrony interesów mieszkańców miejscowości Sobieradza i Dołgie.
4. Jak Pan/Pani ocenia sytuację finansową gminy Gryfino?
W mojej ocenie jest źle. Już w wywiadzie dla Gazety Gryfińskiej w ubiegłym roku sygnalizowałem, że czas włączyć czerwone światła i syreny alarmowe. Gmina jest finansowo - tonącym okrętem. Radni - załogą, ale tylko jej część dostrzega grozę oraz powagę sytuacji i usiłuje nakłonić „kapitana”(burmistrza) do zmiany kursu - zanim wpadniemy na skały. Jednak ani ,,Kapitan”, ani jego zaplecze od dłuższego czasu nie chce słuchać głosu rozsądku.
5. Na koniec 2012 roku zadłużenie gminy to prawie 80 milionów złotych. Czy rok bieżący zakończymy deficytem, jeśli tak to jakim?
Oczywiście, że rok 2013 zakończy się deficytem. Sytuacja ta powtarza się niezmiennie od kilku lat. Nie jestem w stanie określić jaka to będzie kwotą, do końca roku pozostało jeszcze kilka miesięcy i nie wiem jakimi pomysłami zaskoczy radę miejską burmistrz Piłat i jego zaplecze.
6. Jak doprowadzić do sytuacji spłaty długów?
Konieczne jest wprowadzenie programu naprawczego finansów naszej gminy. Klub radnych GIS widzi taką konieczność już od kilku lat (o co ciągle apelujemy do Pana Burmistrza na sesjach rady). Im dłużej jest on odkładamy w czasie, tym będzie musiał być on bardziej dotkliwy i bolesny. Nasi obecni włodarze (i środowisko ich wspierające) rozumieją, że popełnili mnóstwo błędów w ciągu ostatnich lat, ale nie mają odwagi przyznać się do nich. Wmawiają mieszkańcom, że nie trafione inwestycję i prowadzona od kilku lat polityka to ich wielki sukces. Czas pokazał, iż burmistrz i jego zaplecze nie jest zainteresowane dobrem mieszkańców i uzdrawianiem sytuacji naszej gminy. Odwrócili się oni od społeczeństwa, dużo obiecują i nie dotrzymują danego słowa, w opinii znacznej części mieszkańców dbają wyłącznie o siebie i swoje interesy.
Do zmiany tej sytuacji może doprowadzić wyłącznie determinacja mieszkańców naszej gminy w trakcie najbliższych wyborów samorządowych. Jeżeli wyborcy w najbliższych wyborach obdarzą zaufaniem grupę ludzi rozumiejących powagę aktualnej sytuacji w gminie, gotowych na zmiany oraz dokonają wyboru ,,rozsądnego gospodarza gminy”( burmistrza), wówczas sytuacja zacznie się zmieniać. Zarówno przyszły burmistrz jak i ,,nowa” rada musi ze sobą ściśle współpracować oraz mieć odwagę do podejmowania trudnych, czasami bolesnych decyzji.
7. Czy możliwe jest stworzenie sytuacji w której budżetu roku 2014, byłby nadwyżkowy?
Uważam że, nie. Mieszkańcy naszej gminy dokonali trzy lata temu wyboru burmistrza oraz rady miejskiej. Burmistrz posiadający w decydujących głosowaniach (z różnych względów) większość w radzie, nie pozwala na działania dążące do wprowadzenia programu naprawczego. Wyraźnie grupa radnych (min. GIS) mówi od początku kadencji – że, nasza Gmina finansowo tonie. Jednak w swych działaniach opozycja nie ma zdecydowanej większości głosów w radzie. Często na komisjach radni (przychylni burmistrzowi) przyznają opozycji rację, ale gdy przychodzi do ważnych głosowań, stają się bezrefleksyjnie - posłuszni władzy. Rok 2014 będzie rokiem wyborczym, więc wszystkim i wszystko można obiecać i wpisać do budżetu. Domniemam, iż powtórzy się sytuacja z 2013 roku , która skończy się niezrealizowanymi obietnicami, np. w sprawie powołania zespołów w celu poszukiwania oszczędności w budżecie na 2013 roku.
8. Z jakich konkretnych wydatków zrezygnować, aby tak się stało?
Jest kilka obszarów gdzie drzemią możliwości oszczędzania. Należało by bardziej racjonalne gospodarować środkami pochodzącymi z budżetu. Jeżeli w mediach można znaleźć informację, iż obecnie administracja kosztuję Gminę Gryfino kwotę około 270 złotych rocznie (w przeliczeniu na mieszkańca), a inne gminy robią to za kwotę około 150 złotych rocznie (w przeliczeniu na mieszkańca), to mamy jeden z obszarów, gdzie drzemią możliwości oszczędzania. Pan Burmistrz ze swoim zapleczem z jednej strony drastycznie oszczędza, np. w sporcie czy w kulturze (gdzie ,, tnie” koszta), natomiast z drugiej strony ,, trwoni ” środki publiczne zlecając wykonanie: np. remontów ,,angielskich dróg”, zatrudnienie kilku doradców, zlecania wystawiane kancelarią prawniczym czy zlecania dozoru wystawiane firmom ochroniarskim (możliwość oszczędności setek tysięcy złotych). Myślę, iż obecna ,, władza” naszej gminy nie jest w stanie zrezygnować z żadnych wydatków i przywilejów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze