Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego

Nocna masakra Urbańskiego i Rożko

Autor: Szymon Wojtczak

Ekstremalny Rajd na Orientację Nocna Masakra to zawody tradycyjnie co roku kończące sezon Pucharu Polski w długodystansowej orientacji. Szesnasta edycja rajdu odbyła się w nocy z 16 na 17 grudnia w Drezdenku (województwo lubuskie). Na dystansie 50 kilometrów wystartowało dwóch zawodników z Gryfina - Andrzej Urbański i Sebastian Rożko

Reklama

- Warunki na trasie były bardzo dobre. Temperatura w okolicy 2 stopni Celsjusza, delikatny wiatr, brak opadów i dobra przejrzystość powietrza. Porównując je do tego co mieliśmy podczas rajdu rok temu (mgła z marznącą mżawką co powodowało gołoledź) było w zasadzie idealnie - mówi Sebastian Rożko. - Utrudnieniem na pewno były spore ilości błota na leśnych drogach oraz wysoki stan wód gruntowych, przez co każde przejście przez pola czy łąki wiązało się z brodzeniem po kostki w wodzie, co do najprzyjemniejszych rzeczy o tej porze roku nie należy.

Zawodnicy do zaliczenia mieli 14 punktów kontrolnych. Terenem zmagań były rejony na południe od Drezdenka.

- Nawigacyjnie przez pierwsze 30 kilometrów szło nam średnio - komentuje S. Rożko. - Już na pierwszym punkcie mieliśmy problem z jego namierzeniem. Kolejne weszły łatwo, ale potem stała się prawdziwa tragedia. Na trzech punktach kontrolnych pod rząd straciliśmy łącznie ponad godzinę. Najbardziej żal ostatniego z tej grupy, bo był naprawdę dość banalny (na skraju podmokłej łąki, przy strumieniu), nawet jak na zawody rozgrywane nocą. My niepotrzebnie przeszliśmy na drugą stronę strumienia przez oczywiście podmokłą łąkę i bagno. I gdy w końcu po prawie 40 minutach namierzyliśmy go to musieliśmy ponownie przedrzeć się przez tę samą łąkę, bagno i strumień. Strasznie frustrujące są takie błędy, zwłaszcza że w orientacji startujemy już ładnych kilka lat. Ale tak to bywa przy zmęczeniu i momencie braku skupienia, że niektóre rzeczy umykają z mapy, która miała wielkość kartki A4. Na szczęście w drugiej części zawodów punkty zaliczaliśmy bardzo sprawnie.

Gryfinianie przy tej ilości błędów nawigacyjnych ostatecznie i tak uzyskali niezły wynik 9h 18 min, co dało im 14 miejsce na 61 startujących. Do zwycięzcy stracili 1h i 36 min, ale do 3 miejsca już tylko 1h i 6 min co tej nocy było w zasięgu.

- I to jest całe piękno tego typu zawodów, że zawsze warto walczyć do samego końca, bo nigdy nie wiadomo jakie błędy zrobią inni startujący i ile potracą minut na punktach. A tak właśnie stało się wśród pozostałych zawodników wyżej od nas sklasyfikowanych - kończy Sebastian Rożko.

Na koniec sezonu 2017 Andrzej Urbański z 8 startami zajął najprawdopodobniej miejsce w pierwszej dziesiątce Pucharu w kategorii Open, a w kategorii Weteranów (zawodnicy powyżej 50 lat) 2 miejsce (nie ma jeszcze oficjalnych wyników końcowych). Sebastian Rożko z 4 startami w tym roku uplasował się w kategorii Open najprawdopodobniej w okolicach miejsca 35-40. Sklasyfikowanych, czyli mających ukończony minimum jeden rajd, zostało ponad 1000 zawodników.

 

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie