Reklama

Możesz pomóc zdobyć Nangę

Marek Klonowski z Tomaszem Mackiewiczem nie odpuszczają. Chcą czwarty raz zaatakować szczyt, na który jeszcze nikt zimą nie wszedł.

 

Zimowe wejście na szczyt Nanga Parbat to wyczyn, o którym marzy wielu wspinaczy. To jedno z ostatnich miejsc na świecie, niezdobytych w sezonie zimowym. Marek Klonowski ze swoim towarzyszem już trzy razy mierzył się w tym wyzwaniem. Żadna z prób nie zakończyła się powodzeniem, ale z każdym kolejnym rokiem udało się wejść wyżej. Zdobyte doświadczenie jest niebagatelne. W czasie nadchodzącej zimy dwójka śmiałków znów chce podjąć rękawicę. W niecodzienny sposób zbierane są środki na wyprawę. Wykorzystywane są serwisy, które rozpowszechniają pomysły, a pieniądze na ich realizację pochodzą od wielu internautów, którzy wpłacają datki, zarówno drobne, jak i nawet kilkuset złotowe.

Reklama

- Kosztorys wyprawy to minimum 60 tysięcy złotych – mówi Marek Klonowski.

Wcześniej to właśnie finanse były słabością ich wypraw. Organizowane są one z prywatnych środków, bez pomocy możnych sponsorów czy też sektora publicznego. Nie ma wsparcia z programu Polski Himalaizm Zimowy, który wspierał w ostatnim czasie wyjazdy Polaków i walkę na najwyższych szczytach świata. Teraz jest wstrzymany, po tym jak zdobycie szczyty Broad Peak najpierw okrzyknięto olbrzymim sukcesem, a potem okazało się że dwóch z czterech zdobywców poniosło śmierć w drodze powrotnej. Na dodatek w innej wyprawie zginął Artur Hajzer, pomysłodawca programu.

Reklama

Aktualnie pieniądze na wyprawdę Nanga Dream zbierane są w serwisie www.polakpotrafi.pl.

- Wcześniej skorzystaliśmy z podobnego amerykańskiego serwisu. Zainspirowało nas to, że gdy napisaliśmy, jak ciężko było nam wrócić do Polski, że musieliśmy sprzedawać nawet własne namioty, w komentarzach internautów pojawiły się prośby o numer konta i zamiary wsparcia – relacjonuje Marek.

W pierwszym etapie udało się tam zebrać około 3 tysiące dolarów. Co prawda część z tego (tam akurat 14%) zbiera właściciel serwisu, ale starczyło na spłatę długów, a pozostały tysiąc dolarów będzie przeznaczony na wykup pozwoleń na wspinaczkę.

Reklama

- Lada dzień to uczynimy – dodaje Marek.

Teraz w serwisie polakpotrafi.pl, zbieranie idzie im całkiem nieźle. Choć do końca akcji pozostało jeszcze ponad 20 dni, na koncie jest już ponad 11 tysięcy złotych. Zdecydowanie najwięcej osób wpłaciło kwotę pomiędzy 20 a 80 złotych, jednak aż trzy osoby wpłaciły ponad 500 złotych. W zależności od kwoty wsparcia ofiarodawca otrzymuje podziękowanie, np. zdjęcie z autografami czy też okolicznościową koszulkę.
Tu kliknij, aby przejść do serwisu polakpotrafi.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama