Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego

Moja najlepsza "11" Energetyka. Typuje Marek Minkwitz

- Gdybym, jako trener dysponował takim zespołem, to moglibyśmy zajść daleko. Może nie do ekstraklasy, ale do 1.ligi na pewno – mówi Marek Minkwitz, w pierwszym odcinku naszego nowego cyklu, w którym byli trenerzy i zawodnicy gryfińskiego klubu typują „jedenastki” najlepszych zawodników, z którymi zetknęli się w Energetyku

Reklama

NA WSTĘPIE

 

Chciałbym pogratulować wam świetnego pomysłu na cykl. Miałem wielką frajdę z ustalaniem składu! To była też podróż sentymentalna, a jestem uczuciowym człowiekiem, więc spędziłem świetnie czas rozmyślając o swojej najlepszej „11” Energetyka.

Zdecydowałem się zagrać systemem: 3-5-2. Tylko w ten sposób zdołałem zmieścić wszystkich tych wspaniałych zawodników w jednym zespole. Chciałbym mieć ich wszystkich, w jednym czasie w swojej szatni. Mieszanka talentu, osobowości i pracowitości.

Jako trener kochałem takich piłkarzy i na pewno byśmy się dogadali. Cała wymieniona przeze mnie grupa, to nie tylko świetni zawodnicy, ale też rewelacyjni ludzie. Zaczynajmy.

 

BRAMKARZ

 

Bartosz Fabiniak i Paweł Horodyski

 

Pierwsza pozycja i już problemy, ale takie, które trenerzy lubią. Nie mogłem zdecydować się na jednego, więc wytypowałem i Bartka i Pawła. Fabiniaka, bo to najlepszy bramkarz w historii Energetyka. Zrobił największą karierę i to nieprzypadkowo. Wciąż imponuje sylwetką, do tego był pracowity i prowadził sportowy tryb życia. W ciągu roku były tylko dwa momenty, w których można było wyciągnąć go na dyskotekę, albo do baru: w grudniu i po zakończeniu sezonu. Połączenie pracowitości i talentu.

„Hory” natomiast zasłużył na wyróżnienie ze względu na to, ile dał Energetykowi. Żebym został dobrze zrozumiany: to również bardzo dobry bramkarz. Stabilny, konsekwentny w stylu Edwina van der Sara. Nie pamiętam jego złych interwencji, bo takich nie było. Pamiętam go z pierwszego treningu, gdy nie był jeszcze bramkarzem, aż do czasów, gdy z nim w bramce robiliśmy awans do 3.ligi. Zanotował wielki progres. Spędził w Energetyku całą karierę i stał się jego ikoną. „Energia” wiele mu zawdzięcza.

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie