Chcesz zobaczyć jak rzucać młotkiem w chłopa, jak doić krowę, ujeżdżać byka, a przede wszystkim kisić kapustę w tradycyjny sposób? Koniecznie przyjedź do Czepina w sobotę 15 lipca!
Są miejsca, w których określenia związane z kapustą (w tym „ty kapuściany łbie!”) nie są pejoratywne. Kapusta jest w tych miejscowościach traktowana z nadobną czcią i niczym królowa… króluje całej okolicy. To przez uwarunkowania historyczne.
- Przez lata cała okolica była prawdziwym kapuścianym zagłębiem. Bardzo wielu tutejszych rolników zajmowało się uprawą tego warzywa, przez co kapusta z Czepina kojarzona była nie tylko lokalnie. Przyjeżdżały ciężarówki i rozwoziły ją po całej Polsce – pisaliśmy przed rokiem, zapowiadając czepińską Biesiadę Kapuścianą.
W tym roku czeka nas ósma edycja imprezy, która po pandemicznej przerwie zyskuje nowych wielbicieli.
- W poprzednim roku napisaliście fajną zapowiedź i tak rozreklamowaliście nasze wydarzenie, że na biesiadę przyjechały nowe osoby. Spoza regionu, które chciały poznać nasze lokalne tradycje – mówi Anna Adamczyk.
Główny wabik, niezmiennie od lat stanowi „kapuściany ceremoniał”, czyli pokaz kiszenia kapusty.
- To coś, co samemu trzeba zobaczyć! – uśmiechają się organizatorzy.
Na naszą prośbę uchylili jednak rąbka tajemnicy.
Pełną zapowiedź wraz z programem znaleźć można w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze