Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego

Czy gryfińskie krwiodawstwo przetrwa?

Od dłuższego czasu krew można oddawać w Gryfinie tylko dwa razy w miesiącu. Zdaniem zorientowanych w temacie osób, szczecińska centrala z premedytacją dąży do wygaszenia placówki w Gryfinie.

Reklama

W czwartek 27 lutego lokal przy ul. Chrobrego pękał w szwach. Zwyczajowo dużą frekwencję dodatkowo wzmocniła akcja oddawania krwi dla pracownika gryfińskiej Mrówki. Chodziło o zbiórkę krwi grupy A1RH. Pilnie potrzebuje jej ich kolega zmagający się z ostrą białaczką szpikową. To tylko pokazuje, jak bardzo potrzebny jest taki punkt.

Obecni na miejscu są zaniepokojeni pogłoskami o tym, że Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie nie jest zainteresowane dalszym funkcjonowaniem gryfińskiego punktu.

- Skąd są te pogłoski, nie wiem, ale takie krążą. Jak zlikwidują te miejsce, nie wszyscy będą jeździć do Szczecina. Na pewno mniej osób, niż ci, którzy są tu na miejscu – usłyszeliśmy od obecnych w punkcie krwiodawstwa.

Wyjazd do Szczecina będzie utrudnieniem zwłaszcza dla ludzi, którzy i tak przyjeżdżają do Gryfina z okolicznych miejscowości, zwłaszcza z południa powiatu.

- Ten punkt jest absolutnie potrzebny, bo nigdzie dookoła, w okolicznych miastach. A o co chodzi? Jak nie wiadomo o co, to tylko o kasę. Jak im się zdrowie nie opłaca, to znaczy, że nic się nie opłaca. Tylko jak komuś „wielkiemu” będzie krwi brakować, to wtedy będą się zastanawiać – od obecnych usłyszeliśmy również, że zamiast cieszyć się z dużej liczby chętnych dawców, robi się im problemy.

Wszystkiemu przygląda się młodzież, która zasila szeregi nowych członków krwiodawstwa. Jaki wniosek mają z tego wyciągnąć? Że nie warto się starać, że ostatecznie nawet o takich sprawach przesądza czynnik finansowy?

Stosowne pytania przesłaliśmy do RCKiK w Szczecinie. Odpowiedź przedstawimy w najbliższym wydaniu Gryfińskiej - 8 marca.

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie