Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama
Reklama

Cofka wlewa się na Międzyodrze. Politykom wbrew

Czytelnik przesłał nam film nakręcony dzisiaj, tuż po godzinie 8.00 rano. Widać na nim niezbicie, jaką rolę pełniło niegdyś Międzyodrze w sytuacji zagrożenia wielką wodą.

Tymczasem od pamiętnego spotkania z ministrem Gróbarczykiem w murach naszego magistratu minął rok z hakiem. Przy pełnej sali ogłoszono wtedy , zadeklarowano, że Wody Polskie planują inwestycje na Międzyodrzu w ramach innych projektów (m.in. RPO), bardziej pod kątem turystycznym aniżeli retencyjnym. Inwestycja rzekomo miałaby się rozpocząć w 2021 lub 2022 roku. Jej koszt szacowanano wstępnie na ok. 50 mln zł.

Wtedy o całej sprawie pisalismy TUTAJ.

Wsztsko wskazuje na to, że z szumnych zapowiedzi pozostał tylko... szum. Ofiarą niedawnej rekonstrukcji rządu stało się przede wszytskim Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, którym Marek Gróbarczyk (obecny szczeciński poseł PiS) kierował od 2015 r.

Na nieostrym momentami nagraniu widać, że nawet zaniedbane Międzyodrze niweluje skutki nagłego przyboru wody w głównym korycie Odry. Wbrew wyliczeniom, które posłużyły jako podkładka pod wycofanie się na naszym terenie z wielkiej inwestycji w zakresie poprawy retencyjności Odry. Finansować miał ją Bank Światowy. Krążą plotki, że kasa na Miedzyodrze poszła jednak gdzie indziej, a wspomniany model badań przyjęty przez firmę Sweccokrytykował m.in. Andrzej Kreft - były wieloletni dyrektor RZGW.

Szkoda, że obiecanki okazały się jedynie przedwyborczą wydmuszką.

Do tematu Międzyodrza wracamy na łamach Gryfińskiej w przyszłym tygodniu (wydanie 20 października).

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie