Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama

Ciemna strona kampanii

Wiata przystankowa w Radziszewie została zasypana ulotkami i pozrywanymi plakatami
Wiata przystankowa w Radziszewie została zasypana ulotkami i pozrywanymi plakatami Autor: Krystian Wawrzonek

Na kilka dni przed wyborami samorządowymi zaczęto masowo wręcz zrywać plakaty wyborcze. Najwyraźniej komuś zależy, aby wymazać ze świadomości lokalnej społeczności swoich politycznych konkurentów.

Reklama
Incydenty zrywania plakatów to nieodłączny element każdej kampanii. Jednak nasilenie działań można zaobserwować w tym tygodniu. Tylko ubiegłej nocy w samym Radziszewie zerwano kilka banerów oraz dziesiątki plakatów wyborczych. W jednym przypadku interweniowała policja. Wyjątkowo niedobrze prezentują się efekty tej walki na znajdującym się w miejscowości przystanku autobusowym. Miejsce to jest zaśmiecone pozrywanymi plakatami wyborczymi oraz ulotkami. Konkurenci nie bacząc na łamanie prawa, naklejają swoje plakaty na innych, bez żadnych skrupułów.
- Mam na podwórku mnóstwo śmieci. W nocy zrywali plakaty i wrzucali mi za płot – skarży się jedna z mieszkanek Radziszewa.

Dodatkowo ktoś próbował podpalić baner jednego z kandydatów, znajdujący się przy głównym skrzyżowaniu. Sprawców nie udało się ustalić. Jak się okazuje, tego typu działalność to nie tylko domena opisywanej miejscowości. Wciąż docierają do nas informacje, że w podobny, nieuczciwy sposób zwalcza się politycznych konkurentów niemal w całej gminie.


Komentarz
Zostawili po sobie śmietnik. Czy z gminą i powiatem będzie tak samo?

Kilka tygodni temu na łamach „Gazety Gryfińskiej” opisywaliśmy przypadek okupowania przez miejscowych alkoholików wiaty przystankowej znajdującej się przy  przystanku w Radziszewie. Publikacja spowodowała, że imprezowicze chociaż na jakiś czas postanowili zmienić lokum. Aktualnie, na niecały tydzień przed wyborami miejsce to wygląda tak samo jak przed naszą interwencją, a nawet gorzej. Polityczni konkurenci, zacietrzewieni w pozbywaniu się materiałów wyborczych swoich przeciwników, stosują ordynarne metody, nie patrząc nawet na otoczenie, w którym mieszkają. Reasumując i patrząc na aktualne zdjęcie wiaty przystankowej, śmiało mogę stwierdzić, że przedstawiciele niektórych komitetów zachowują się gorzej niż ich koledzy z przepitymi twarzami. Tamci chociaż nie ukrywają swoich poglądów i osobistych niechęci. Niech ten obrazek zapamiętają wyborcy. Oby ich przedstawiciele nie zostawili takiego samego bałaganu po swoich rządach.

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie