Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama

Były prezes i wiceprezes Morzycka odnoszą się do sytuacji w klubie

- W związku z naszą rezygnacją odpowiednio z funkcji prezesa i wiceprezesa UKS Morzycko Moryń, w nawiązaniu do toczącej się nagonki i oszczerstw kierowanych pod naszym adresem, przekazujemy nasze stanowisko w tej sprawie oraz kilka faktów opartych na dowodach, a nie na domysłach i plotkach - czytamy w komunikacie zarządu klubu, którego treść prezentujemy poniżej

Reklama

I Powody naszej rezygnacji:


1. Brak realnych perspektyw dalszego rozwoju klubu w odniesieniu do współpracy z obecnymi władzami miasta. Pan Burmistrz zawsze wiele nam obiecywał, szczególnie przed wyborami, jednak szybko o tym zapominał, a z perspektywy 5 lat po prostu straciliśmy do Pana Burmistrza zaufanie.


2. Nie wywiązywanie się Pana Burmistrza ze złożonych obietnic dotyczących wsparcia klubu. Przed wyborami Pan Burmistrz obiecał prezesowi wsparcie klubu do końca roku kwotą 15 tys. złotych (rozmowa miała miejsce w gabinecie Pana Burmistrza tuż przed wyborami, w której padły nawet nazwy sponsorów, od których miały pochodzić pieniądze). Wymienioną wcześniej kwotę pokryliśmy z własnych, prywatnych środków (dowody wpłaty dołączone są do dokumentacji sprawozdania).


3. Niewywiązanie się ze spotkania z władzami i piłkarzami klubu w celu ustalenia dalszej formy i poziomu współpracy.


4. Brak porozumienia dotyczącego kosztów klubu tzn. odciążenie klubu kosztami utrzymania obiektu (tegoroczny koszt – 19719,56zł, zatrudnienia gospodarza obiektu 9769.56zł.

5. Kolejną niewykonaną obietnicą, złożoną jeszcze przed pierwszą kadencją Pana Burmistrza, to brak oświetlenia na części boiska trawiastego, które umożliwiałoby prowadzenie treningów w okresie jesienno-zimowym na boisku trawiastym.

6. Brak wsparcia (5 lat) w rozwiązaniu problemu opieki medycznej, za który klub ponosił wymierne koszty w postaci kar finansowych ( brak opieki medycznej na każdym meczu to kara w wysokości 100zł – rozgrywki trampkarz, młodzik oraz 200 zł za pierwszy i 400 zł za każdy kolejny mecz bez opieki medycznej w rozgrywkach IV ligi. Dotacja z gminy w tym zakresie wynosi 0zł.

7. Wieloletnie chamskie i bezczelne traktowanie prezesa klubu w kontaktach z urzędnikami Miasta i Gminy Moryń, podczas wizyt w urzędzie, w szczególności przez Pana Marka Kurjatę, czego wyrazem są na przykład słowa: cyt. „Nigdy nie darzyłem was i tego klubu sympatią” lub „Masz problem i przyleciałeś tu z podkulonym ogonem”. Taka jest kultura osobista Pana Marka. Prezesa i klub szczególnie sobie upodobał.


II. Podsumowanie naszej działalności: 

Klub przejęliśmy w 2014 roku w sytuacji braku trenera, kadra zespołu seniorów liczyła około 8 zawodników, murawa pozostawiała wiele do życzenia, co było wynikiem koszenia murawy kosiarką rotacyjną, braku właściwej jej pielęgnacji (brak nawozów i nawadniania).

Zaraz po objęciu klubu zatrudniliśmy trenera Pana Piotra Janickiego i wspólnie pozyskaliśmy wielu nowych zawodników tworząc w krótkim czasie zespól liczący się w województwie. Zatrudniliśmy gospodarza obiektu Pana Romana Wierzbickiego, który z pasją dbał szczególnie o murawę. Przy wsparciu byłego Burmistrza Pana Jana Maranda zakupiliśmy profesjonalną kosiarkę do koszenia murawy wartości ok. 10 tys. zł. (4 tys. dotacja, 6 tys. środki
własne).

Kolejnym krokiem związanym z obniżeniem kosztów utrzymania obiektu było wykonanie własnego ujęcia wody do podlewania murawy. Koszt łączny 18 tyś złotych (dotacja UMiG 10 tys. złotych, środki własne 8 tys. złotych). W poprzednich latach ZGKiM obciążał klub kosztami wody w wysokości ok. 10 tys. zł rocznie. Już przy realizacji tej inwestycji, poczuliśmy gniew i niechęć tych którzy rzekomo za ten klub oddaliby życie. To Pan radny powiatowy Henryk Kaczmar robił wszystko aby własne ujęcie wody nie powstało, gdyż klub był dobrym płatnikiem. Przykładem niech będzie chociażby zakręcenie wody na obiekty klubu w dniu wykonywania odwiertu, czy zlecenie próbnego odwiertu firmie, która miała stwierdzić, że wody na terenie obiektów nie ma. Tylko nasz upór w tej sprawie doprowadził do powstania własnego ujęcia wody.

Po trzech latach pracy i systematycznego rozwoju klubu wywalczyliśmy historyczny awans do IV ligi zachodniopomorskiej. Nieoceniony wkład w wywalczenie awansu miał Pan Maciej Ropiejko, to on jako zawodnik i trener, był jednym z podstawowych filarów tego zespołu i współtwórcą tego sukcesu. Gdy awans stał się faktem nikt nie rozpaczał z tego powodu, wręcz przeciwnie wszyscy byli dumni, szczęśliwi i z ochotą utożsamiali się z Morzyckiem. Naszym celem i pragnieniem było doprowadzenie tego klubu do sytuacji, w której zdecydowaną większość zawodników I zespołu stanowić będą mieszkańcy naszej gminy i gmin ościennych. Stąd projekt
Akademii Piłkarskiej. Wiedzieliśmy jednak, że do czasu kiedy nasi wychowankowie osiągną właściwy poziom sportowy i wiek musimy na chwilę obecną wspierać się zawodnikami z zewnątrz. W tym celu nawiązaliśmy współpracę z zaprzyjaźnionym klubem Świt Skolwin.


Pierwszy sezon w IV lidze zakończyliśmy na pozycji wicelidera tych rozgrywek. Nasz klub został uznany rewelacją sezonu 2017/2018 oraz otrzymał nagrodę w wysokości 3 tys. złotych, za najmłodszy zespól IV ligi. W obecnym sezonie I zespól zajmuje 10 lokatę w rozgrywkach IV ligi i w naszej ocenie gdyby doszło do wspomnianych wcześniej rozmów i określonych działań, I zespół mógłby spokojnie utrzymać się na tym poziomie rozgrywek, a klub nadal funkcjonować.

W okresie naszej pięcioletniej działalności pozyskaliśmy także wielu sponsorów, między innymi Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, RT TRANS, Elektrobau, Auto Handel Mariusz Gajowy, Paweł Tarnowski, Golden Grot, Auto Master Radosław Paszko, Apteka Lavenda, Polenmarkt, Ono24 i wielu innych, którym z tego miejsca jeszcze raz serdecznie dziękujemy. Tylko my wiemy ile zabiegów, przejechanych tysięcy kilometrów, poświęconego prywatnego czasu kosztowało pozyskiwanie sponsorów. Szczególne znaczenie dla dalszego funkcjonowania klubu miało pozyskanie Zarządu Portów Morskich. Nawiązana w ubiegłym roku współpraca, miała mieć w tym roku kontynuację w postaci pięcioletniej umowy opiewającej na kwotę 15 tys. zł rocznie. Do podpisania tej umowy miało dojść 9 stycznia 2019r. Niestety ze względu na brak umocowania prawnego nie mogliśmy jej podpisać.

To miała być nasz prezent dla nowo wybranych prezesów i zarządu. Umowa ta z tego względu była kluczowa, że zabezpieczała środki na funkcjonowanie klubu w okresie między dotacjami. Środki miały być wypłacane do 15
stycznie każdego roku. Umiejętnie wykorzystywała to gmina, widząc jakie kwoty od sponsorów corocznie pozyskiwaliśmy. Gdybyśmy mogli kwoty pozyskane przeznaczyć tylko na działalność sportową klubu, a nie na jego utrzymanie, to z pewnością, nie borykalibyśmy się z wieloma problemami. Nasz wspólny wysiłek zawodników, trenerów i wszystkich tych którzy nas w tej pracy wspierali, był dostrzegany wszędzie z wyjątkiem włodarzy naszego miasta. W stosunkowo krótkim czasie stworzyliśmy jeden z najlepiej zarządzanych klubów i markę rozpoznawaną w całym województwie zachodniopomorskim. Nigdy za naszą wspólną pracę i promowanie naszego miasta nie otrzymaliśmy nawet zwykłego podziękowania.


III. Nagonka prowadzona pod naszym adresem, oszczerstwa i pomówienia: 

To co obecnie dzieje się w mediach i z inspiracji grupy osób trzymających władzę w naszym mieście i gminie, w naszej ocenie jest żenujące i mijające się w znacznych stopniu z prawdą, a służy obarczeniu nas winą za obecną sytuację w klubie. Prymitywny sposób ich działania świadczy o poziomie wiedzy, kultury i zasad jakimi się w życiu kierują. Wobec takiego postępowania nie możemy pozostać bierni, gdyż dotyczy to sfery naszego życia prywatnego, naszego dobrego imienia i naszych dóbr osobistych, o które zadbamy, jeśli będzie taka potrzeba,
nawet w instytucjach do tego celu stworzonych i podejmiemy odpowiednie kroki przewidziane w obowiązującym w Polsce prawie.


IV. Jakie są fakty:

Rezygnację złożyliśmy i podaliśmy do publicznej wiadomości 24. 10. 2018r. Z dniem zakończenia rozgrywek rundy jesiennej obecnego sezonu, czyli 24.11.2018r zakończyliśmy pełnienie funkcji odpowiednio prezesa i wiceprezesa UKS Morzycko Moryń. Odpowiednie dokumenty przekazaliśmy do Powiatu, Burmistrza i ZZPN. Celowo nasze rezygnacje złożyliśmy z wyprzedzeniem, żeby do zakończenia rundy było dostatecznie dużo czasu na wybór nowych władz i przekazanie klubu oraz rozmowę z trenerem i zawodnikami, żeby klub i pierwszy zespół
mógł nadal funkcjonować. Niestety do dnia naszej rezygnacji czyli 24.11.2018r nikt nie podjął jakichkolwiek działań w tym celu. Obarczanie nas brakiem inicjatywy w tym zakresie jest tłumaczeniem własnych zaniechań i to nie tylko ze strony lokalnych władz ale także pozostałych członków zarządu, byłych zawodników, trenerów, działaczy, komisji rewizyjnej i członków klubu. Obowiązek pracy społecznej na rzecz stowarzyszenia spoczywa na wszystkich jego członkach, a nie tylko na barkach dwóch ludzi i to w zakresie całej działalności. Na pomoc i
udział w naszej pięcioletniej pracy mogliśmy liczyć jedynie na nielicznych, a tym wszystkim członkom klubu, którzy obecnie tak ochoczo zabierają głos w dyskusji, przypominamy, że podstawowym obowiązkiem każdego członka jest opłacenie składki, z czym co roku był problem, a wielu z tych zatroskanych obecnie członków klubu nigdy nie opłaciło składki członkowskiej.

To również świadczy o tym, komu tak naprawdę zależało na klubie lub jego upadku, a komu klub i jego sukcesy wręcz przeszkadzały. Pomimo to były prezes wielokrotnie w okresie od października do końca stycznia próbował skontaktować się z Panem Burmistrzem, w celu ustalenia i podjęcia działań zmierzających do wyboru nowych władz. Niestety Pan Burmistrz po wyborze na nową kadencję i złożeniu przez nas rezygnacji, nie miał czasu i ochoty na rozmowę z nami i zawodnikami. Nie jest tajemnicą, że bardzo pomogliśmy Panu Burmistrzowi w tych i poprzednich wyborach, Szkoda, że tak szybko o tym zapomniał.


V. Statut UKS Morzycko Moryń nie reguluje bezpośrednio kwestii rezygnacji z naszych funkcji:

Dlatego też zastosowanie mają tu przepisy wyższego rzędu (w załączeniu pismo naszego pełnomocnika). Z pisma jednoznacznie wynika, że nasze rezygnacje z funkcji są skuteczne i zgodne z obowiązującym prawem, a działania podejmowane wobec nas, ze strony urzędu, są nielegalne i nie znajdujące uzasadnienia prawnego. Niestety znajomość prawa nie jest domeną naszych władz i osób jej doradzających. Z jednej strony władze uznawały nasze rezygnacje, o czym świadczy chociażby udostępnienie obiektu innym podmiotom bez naszej wiedzy, choć wypowiedziane obecnie umowy użyczenia obiektów jeszcze obowiązywały. Z drugiej zaś strony podstępnie przesyłały nam faktury za prąd, wodę i kanalizację za okres, kiedy z obiektu w ogóle nie korzystaliśmy, na prywatne adresy zamieszkania (w załączeniu kopie dokumentów i kopert). Śmiesznym również jest wzywanie nas obecnie do przekazania obiektu po tym, jak wcześniej obiekt bez umownie został udostępniony innym podmiotom i wymienione zostały zamki w drzwiach. Działania naszych władz pozostawiamy czytelnikom do indywidualnej oceny.

Statut UKS Morzycko Moryń reguluje natomiast podnoszoną obecnie kwestię walnego zebrania, które może zostać zwołane na wniosek zarządu, nie samego prezesa, czy prezesów, a także na wniosek komisji rewizyjnej lub 2/3 członków klubu. Zgodnie z rejestrem prowadzonym przez Starostę Gryfińskiego po naszej rezygnacji w zarządzie pozostali: Robert Chrzanowski, Dominik Kaczmar, Wojciech Marciniak, Piotr Janicki, Pani Grażyna Starościńska, która pełniła funkcję skarbnika, również złożyła rezygnację z funkcji. Natomiast w skład komisji rewizyjnej
wygląda następująco: Tadeusz Chomont – przewodniczący, Stanisław Marciniak – członek, Łukasz Marciniak – członek. Śmiemy twierdzić, że niektóre z wymienionych wyżej osób nawet nie wiedzą jakie funkcjie w klubie pełnią, a w chwili obecnej również uczestniczą w tej kampani kłamstw i pomówień skierowanej przeciwko nam. Co w tej kwestii zrobili pozostali członkowie – NIC.

Przypominamy, że gdy w 2014 roku przejmowaliśmy klub, w związku z dramatyczną sytuacją w klubie, (wówczas I zespół był bliski spadku do okręgówki regionalnej), to sami z inicjatywy części członków klubu i piłkarzy zorganizowaliśmy nadzwyczajne walne zebranie członków klubu, wybraliśmy nowe władze i przystąpiliśmy do pracy. Dlaczego obecnie nikt z tych, którzy tak zatroskani są obecną sytuacją nie podjął takich kroków. Jednym z tych, któremu tak bardzo na sercu leży dobro klubu jest Pan Dominik Kaczmar, administrator naszej strony
internetowej i członek zarządu klubu. Rozumiemy, że wyrazem miłości do klubu, było włączanie lub zamykanie strony internetowej w zależności od dobrego lub złego humoru, a opłaconej z naszych prywatnych środków do lipca 2019r. Pan Dominik doskonale wiedział, że mamy do wykonania umowy ze sponsorami, które przewidywały warunek umieszczenia logo sponsorów na stronie internetowej.


Inną kwestią poruszaną często w komentarzach jest troska o to czy rozliczyliśmy dotację za 2018rok. Otóż informujemy, że stosowne sprawozdanie zostało złożone 30.01.2019r zgodnie z terminem. Kilka danych ze sprawozdania do oceny:


- dotacja 137000zł
- koszt ogólny zadania 220556,22zł
- środki własne 71901,22zł. W tych środkach znajdują się kwoty pozyskane od sponsorów oraz nasze prywatne środki finansowe przekazane, w tym roku na działalność klubu. Odpowiednio po ok. 18 tys. złotych były prezes i były wiceprezes zarządu. W ubiegłym roku były to kwoty po ok. 6 tys. złotych przekazane przez nas i Panią Grażynę Starościńską, byłą skarbniczkę klubu. Jak to wsparcie finansowe z naszej strony, ma się do zarzutów kierowanych pod naszym adresem, o rzekomym rozłożeniu klubu i działaniu na jego szkodę. My w ten klub wkładaliśmy własne pieniądze, nie czerpaliśmy z niego korzyści, jak część z tych, którzy obecnie są zmartwieni i
zatroskani tym, gdzie zarobią podobne pieniądze.

Kuriozalne także jest straszenie nas telewizją, urzędem skarbowym, kontrolami itp. Nie mamy wielkiego parcia na szkło, ale jeśli będzie taka potrzeba, to z przyjemnością weźmiemy udział w takim spotkaniu. My nie mamy nic do ukrycia, a być może wynikiem tego będą zmiany w naszym mieście, które pozwolą na przerwanie panujących tu od lat układów i rodzinnych koligacji.


Nie sposób nie skomentować również rzekomego wyzyskiwania przez nas Pana Romana Wierzbickiego. Panie Romanie szanujemy i niejednokrotnie dawaliśmy wyraz naszego uznania za Pana pracę w klubie. Prosimy nie zapominać o otrzymanych kopertach. Prosimy także o przyniesienie z powrotem sprzętu, który nocą wynosił Pan z klubu, być może wówczas znajdą się wieszaczki, czy haczyki. Jak komu wygodnie, których brak stwierdziła komisja urzędu przejmująca obiekty UKS Morzycko Moryń.

Na koniec chcemy serdecznie jeszcze raz podziękować wszystkim tym, którzy wraz z nami stworzyli w tym miasteczku coś czego nikt nigdy nie powtórzy. Te pięć minut, o których wielokrotnie mówił nam Pan Krzysztof Konecki właśnie minęło, a nie musiało, przy odrobinie większej życzliwości, wsparcia i zrozumienia. Dziękujemy wszystkim za współpracę i wspaniałe chwile spędzone w tym klubie. Tego nikt nam nie odbierze.

 

Źródło: Morzycko Moryń (facebook) 

 

Reklama

Komentarze (0)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji

Logowanie